No logo vs. O Marce

Jakieś 2 miesiące temu przeczytałem książkę „O Marce” autorstwa Wally Olinsa. Traktuje ona o sztuce budowania marki. Nie jest to jednak książka techniczna, zawierająca porady, jak tworzyć dobre marki.

„O Marce” można dowiedzieć się wiele na temat ich psychicznego wpływu na społeczeństwo. Krótko mówiąc – taka książka nie do nauki, a do poduszki. Autor w kilku miejscach nawiązuje do książki „No logo” autorstwa Naomi Kleine.

W związku z tym, że Wally Olins wspomina tak często „No logo”, postanowiłem się jej przyjrzeć. I tak jak już od dwóch dni czytam tę książkę, utwierdzając się coraz bardziej w przekonaniu o jej przydatności. Na uwagę zasługuje także fakt, że obydwie pozycje nawzajem się uzupełniają.

no logo, naomi klein„No logo” przedstawia niejako teorię spisku wielkich korporacji, które tworząc globalne marki, dążą do wyzysku ludzi i powiększania własnego bogactwa. Autorka książki, Naomi Klein, jest jedną z liderek alterglobalistów.

Tak, tych alterglobalistów, którzy np. przed zjazdami w Davos organizują protesty przeciwko globalizacji. Zapewne potrafisz sobie wyobrazić charakter tej książki. Jednak nie jest ona bynajmniej amatorska. To bardzo dobre studium teorii antyglobalistów, oparte na faktach.

o marce, Wally Olins„O Marce” mamy do czynienia z odmienną sytuacją. Książka stanowi coś w rodzaju odpowiedzi na zarzuty antyglobalistów, w naukowy sposób udowadniając, że globalne marki nie przeszkadzają, a nawet pomagają konsumentom.

Obie pozycje to taki, można powiedzieć, spór między autorami, którzy posiadają skrajne podejścia do problemu „marki”. Pozwala to na wyrobienie sobie własnego zdania na poruszany temat.

Tomasz Cebulski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *