Gangrena – Dawid Kornaga

Zacznę od tego, że w niewyjaśnionych okolicznościach dostałam egzemplarz do recenzji z inną okładką niż ta, którą widać po lewej stronie. Nie wiem czy biała szata graficzna (którą mam) to brak szaty czy może wersja limitowana ;-). W każdym razie obecna okładka, czyli ta po lewej, to już wersja, którą można kupić w każdej księgarni. Białej nigdzie nie ma.

literackie darmowe ebookiNajpierw o samym autorze. Dawid Kornaga. Bardzo niemedialne nazwisko. Rocznik 1975. Tylko 9 lat starszy ode mnie ;-). Pochodzi z Lubaczowa, ale mieszka w Warszawie. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Debiutował wielowątkową powieścią „Poszukiwacze opowieści” (2003). Podobno podatny na depresje, alergie i wahania ciśnienia. Interesuje się starożytną Grecją i Rzymem. Mówią, że znany jest jako copywriter, autor tekstów hip hopowych i poeta. Od tej strony go nie znam, ale postaram się poznać. Dlaczego? Spójrz na zdjęcie poniżej. Poderwę go sposobem „na wywiad”, czyli: „Biorąc pod uwagę urodę, sądzę, że ma Pan coś ciekawego do powiedzenia. To może ma łamach AM?”:-D. A mówiąc zupełnie poważnie książka mnie urzekła. Mimo wulgarności ma coś w sobie. literackie darmowe ebookiTekst w książce nie jest justowany. Takie okoliczności bardzo mnie zniechęcają i dość skutecznie odpychają od trzymanego w dłoniach egzemplarza. Dlatego, żeby w ogóle zacząć czytać musiałam się przełamać, co zajęło dobry tydzień. Później pokonywanie kolejnej bariery, bo język przerażająco wulgarny, ociekający brutalnością i bardzo dosadny. Autor nie ma żadnej litości nad czytelnikiem, tak, jak litości nie ma bohater książki nad swoimi ofiarami. Oburzy się człowiek, który szuka w literaturze spokoju, ciszy czy wewnętrznego piękna. Ja szukam. I nie oburzam się na autora.

Uwagę zwracają liczne wulgarne „twory” – cóż na wyobraźnia – takich połączeń nie słyszałam ani na deptaku, ani pod kioskiem. Nie odbieram tego na niekorzyść książki, a wręcz przeciwnie. Mieszając to wszystko z wyśmiewaniem rzekomej religijności albo problemami współczesnej Polski i dodając opisy gwałtów tworzy się coś niezwykłego. To już nie tylko obraz świata widziany oczyma wściekłego człowieka, ale informacja, jak rodzi się zło w umyśle, jak powstaje patologia, z którą stykamy się na co dzień, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Można pomyśleć, że to tylko książka. Niestety, to jest nasza rzeczywistość. Poruszono tam chyba wszystkie możliwe aspekty życia nie owijając w bawełnę i opisując to tak, jak przeciętny Polak o tym myśli – czyli z elementami łaciny ;-). Tyle, że bohatera trudno nazwać przeciętnym Polakiem – z jednej strony mający pretensję do całego świata i babci, z którą mieszka, z drugiej – psychopatyczny umysł. Patrząc na ten opis z boku nie skłamię, jeśli zasugeruję, że na co dzień jesteśmy tacy sami jak on. Z ta różnicą, że nasza brutalność jest bardziej psychiczna niż fizyczna, a przez to odbierana jako subtelniejsza i mniej groźna.

Zadziwiający jest fakt mistrzowskiego połączenia licznych „kurwa” i pochodnych z doskonałym opisaniem świata. O opis świata właśnie tu chodzi. Powołując się na tekst Fisza z piosenki „Bla bla bla”:
„Włączam kasetę i słyszę mniej więcej coś takiego:
„Najebałem się” później jeszcze kilka razy rzucił kurwa,
A dalej było coś o blantach i znowu kilka razy kurwa”

Fisz śpiewa o artystach hip hopowych. I myli się ten, kto sądzi, że Kornaga poszedł drogą, którą wyśmiewa Fisz Można przeklinać i nic z tego nie wynika. W tej książce wynika. I to wiele.

Nie napisze, że to dno, bo do dna tam naprawdę daleko. Ale obawiam się, że gdyby książka była napisana poprawną polszczyzna, nikt by jej nie zauważył. Poza wszystkimi wulgaryzmami widać ciekawe metafory. Niby nic odkrywczego, ale jednak tego brakowało mi we współczesnych pozycjach. Przykładowo: „Wlokę się za nią, niczym wychudzony przez zmierzch słońca cień. Właśnie tak. A kiedy zostaję sam na sam, cień znika” albo „Jasne, że szklanka jest do połowy pełna. Ale woda w niej zatruta”. Zastanawiam się tylko czy współczesny pisarz musi być obrzydliwie kontrowersyjny zabójczo wulgarny, żeby ktoś go wysłuchał? Czy nie można inaczej? Ja odpowiadam – jeśli ktoś robi to tak, jak Kornaga to nie można!

Autor i tytuł: Dawid Kornaga – Gangrena
wydawnictwo: Jacek Santorski & CO, Warszawa, 2005
liczba stron: 216
oprawa: miękka
cena: 29.90 zł
dostarczył: Jacek Santorski & CO http://www.jsantorski.home.pl

Patrycja Kierzkowska

Przeczytaj fragment książki- http://skocz.pl/gang-fragm

sprawdź u nas w Mentis – http://skocz.pl/gangrena

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *