Człowiek – maszyna złośliwości

Kawałkami czyjegoś ciała wycierasz podłogę. Kawałkami czyjegoś ciała przedrzeźniasz grabarzy. Worek ze śmieciami w środku. Skóra. Wątroba. Płuca. Może serce i może mózg. Woda i krew jak żart. Rdza na kościach. Drwisz. Szydzisz. Wydłubiesz sobie kiedyś oko swoimi żartami. Zadławisz się kiedyś własną głupotą.

Papierowy uśmiech podszyty nutką fanatyzmu lub czegoś podobnego do schizofrenicznej myśli niedoszłego psychopatycznego mordercy.

Mówisz, że czasami zdarzają się chwile słabości. Chwile nie zdarzają się nigdy. Teraz żyjesz, jutro już nie. Teraz pijesz kawę, jutro będziesz pił herbatę. Nie za chwilę. Chwila jest za bardzo nieokreślona żeby mówić, że coś zdarzy się za chwilę, że coś chwilę trwa. Ciekawe, dlaczego ktoś kiedyś wymyślił chwilę a nie nadał jej żadnej jednostki, nie podał jej definicji. Nie lubię rzeczy niedookreślonych.

Beata Kuczyc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *