W obiektywie – Hanna Maria Giza

24 fotografów: Ryszard Kapuściński, Stefan Bałuk, Adam Bujak, Zbigniew Dłubak, Stefan Figlarowicz, Tomasz Gudzowaty, Krzysztof Hejke, Ryszard Horowitz, Witold Krassowski, Wojciech Kryński, Natalia Lach-Lachowicz, Zbigniew Łagocki, Krzysztof Miller, Zofia Nasierowska, Chris Niedenthal, Wojciech Plewiński, Wojciech Prażmowski, Tadeusz Rolke, Janusz Rosikom, Tomasz Sikora, Czarek Sokołowski, Andrzej Świetlik, Tomasz Tomaszewski, Zdzisław Beksiński.

literackie darmowe ebookiOgólna koncepcja: rozmowa z fotografem na temat, a w tak zwanym między czasie (czy w tym wypadku miedzy tekstem) wkomponowano zdjęcia wykonane przez bohatera wywiadu. Dobór fotografii budzi z jednej strony zdziwienie, ale z drugiej takie podejście ma swoje uzasadnienie. O co chodzi? Nie zobaczymy tak obrazów, które wygrywają konkursy fotograficzne. Wybory jury coraz częściej budzą wątpliwości w tej branży. Wygrywają dramaty, nikt nie ocenia wysoko zdjęć optymistycznych, pokazujących radość w życiu. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego – współczesne media robią dokładnie to samo. A fotografia należy przecież do mediów.

Wywiad z Kapuścińskim i Beksińskim pisane są dużą czcionką – jak dla ślepego. Zawsze, kiedy widzę coś podobnego, odnoszę wrażenie, że to typowa zapchajdziura czyli mało tekstu, więc zróbmy większy, wyjdzie więcej. A zamiast tego triku wolałabym obejrzeć więcej zdjęć.

Książka wydana na papierze kredowym. Sprawia wrażenie luksusowej. Cena także. 60 zł. Za solidny album ze zdjęciami wraz z cennymi uwagami i radami na temat fotografii to chyba nie jest dużo.

Każdy z autorów nie jest nieznany tzn. ma za sobą przeszłość i doświadczenie. Tworzy się wiec swoista fotografia fotografii – fotograf wojenny, studyjny czy architektury. Przeróżni ludzie, których łączy jedno – obiektyw. Więc bez względu na to, jaką formą tego fachu interesujesz się, tu jest przedstawiciel każdej odmiany tej dziedziny. Z wywiadów dowiemy się, jak w praktyce wygląda praca każdego z nich. Większość wypowiedzi nie była dla mnie zaskoczeniem, z uwagi na moją obecność na spotkaniach i wystawy z udziałem fotografów. Ale przyznam, że nie interesowała mnie nigdy odmiana fotografia z malarstwem albo fotografia z grafiką. Wiadomo – na wystawę nie pójdę, a jak już książkę trzymam w ręku to przeczytam, co mi szkodzi 🙂 Każdy wywiad uruchamia wyobraźnię. Że mamy możliwość uwiecznienia chwili, która nigdy już nie powtórzy się i poznać ludzi, których bez aparatu nigdy byśmy nie spotkali. I to jest fascynujące.

W obiektywie – Hanna Maria Giza
(FRAGMENT – wypowiedzi z wywiadu – Ryszard Kapuściński)

Mamy świadomość, że fotografia obrazuje tylko maleńki wycinek nieskończenie bogatej rzeczywistości, zaledwie małą cząstkę tego, co chcielibyśmy pokazać, gdyż zdjęcie, każde zdjęcie, jest pewnym wyborem, rezygnacją i ograniczeniem. Widnieje bowiem na nim jedynie fragment czegoś, jakiś element wyrwany z dużo większego kontekstu. I potem przeżywamy rozczarowanie, bo zdjęcie wyjęte z kontekstu staje się o wiele uboższe. Dużo mniej już w nim treści, ponieważ tkwi ona w kontekście, a tego nie sposób oddać na fotografii.

(…) każde fotografowanie jest wyborem, dokonywanym ze względu na temat i walory artystyczne. Te dwie rzeczy stanowią podstawę dobrej fotografii, a są różne jej rodzaje. Niektóre zdjęcia to zwykłe pamiątki rodzinne i tych jest dzisiaj najwięcej, inne znowu – i tych również jest bardzo dużo – to po prostu pamiątki z podróży turystycznej. Poza tym istnieje też fotografia naukowa.

Na tym właśnie polega różnica między malarstwem a fotografią, że w malarstwie można ten obraz zmieniać, można układy plam odpowiednio zmieniać czy zestawiać. Słowem, w malarstwie mamy czas. W fotografii go nie mamy. Fotografia przekazuje nam rzeczywistość uchwyconą w ułamku sekundy i tu już nic nie będziemy mogli zmienić. To już się stało.

To (fotografia – przyp. red.) jest całkiem nowa dziedzina sztuki. Prawdziwa sztuka fotograficzna rozwinęła się bowiem dopiero w drugiej połowie XIX wieku, liczy więc zaledwie 150 lat i nie może być porównania z tym, czym jest malarstwo, muzyka bądź literatura. Mimo że to jest naprawdę młoda dziedzina, ma już ona swoją historię, swoich klasyków, różne okresy oraz niezwykle bogaty dorobek, dlatego że bardzo wielu ludzi próbuje fotografować. Fotografowanie wyraża ludzką tęsknotę za utrwaleniem mijającego czasu. To jakby zmaganie się człowieka z czasem, który mija, w ogóle jakaś chęć utrwalenia siebie.

Dzisiaj ułatwienia w tej dziedzinie (fotografii – przyp. red.) są tak ogromne, że można robić zdjęcia, nie wiedząc, na czym polega sztuka fotografowania, to znaczy, jak się ustawia szybkość czy przesłonę, jak się komponuje fotografię. Po prostu kupuje się automatyczny aparat, którym się pstryka. Wtedy zaś fotografia od samego początku wymagała pewnych umiejętności, a także znajomości chemii, tych cudów, które się dokonują w laboratorium. Teraz laboratoria w ogóle są niepotrzebne, ponieważ oddajemy film do wywołania, tam wrzucają go do wielkich aparatów, wyciągają już gotowy i automaty robią odbitki. Świat fotografii stał się szalenie uproszczony, dostępny właściwie dla wszystkich. Aparat jest dzisiaj rzeczą bardzo tanią.

Istnieją w fotografii różne szkoły. Jedna z nich polega na brutalnej ingerencji, to znaczy na wkraczaniu z aparatem w środowiska czy w sytuacje, w których ludzie nie chcą być fotografowani, bo niektórzy fotografowie uważają, że muszą zrobić zdjęcie za wszelką cenę, i tym swoim aparatem jak gdyby atakują drugiego człowieka. Czasem osiągają bardzo dobre efekty, przywożą świetne zdjęcia, ale ja nie nadaję się do takiego sposobu fotografowania. Ja staram się pytać, czy mogę zrobić zdjęcie, pragnę skłonić ludzi, żeby się godzili na fotografowanie, żeby ze mną przy tym współpracowali.

Większość ludzi uważa fotografowanie, zwłaszcza w miastach, za coś zupełnie obojętnego i normalnego. Jeżeli się robi zdjęcia na ulicach Paryża czy Rzymu, nikt nie zwraca na to uwagi. Natomiast gdzieś tam na wsiach nie lubią, żeby – bez pytania – ktoś obcy ich fotografował. Ci sami ludzie, którzy z wielką ochotą ustawiają się do rodzinnej fotografii grupowej i bardzo chcą, żeby ona powstała, kiedy każdy już pójdzie w swoją stronę, będą protestować, jeśli niespodzianie zetkną się z obcym fotografem. Moment fotografowania jest relacją międzyludzką. Są tacy fotografowie, którzy nigdy nie fotografują ludzi, tylko powiedzmy miasto, i to miasto w nocy, kiedy nikogo nie ma na ulicach. Jeżeli fotografują na przykład przyrodę, to jakieś pejzaże jezior, lasów. Unikają za to fotografowania innych ludzi, bo stwarza im to różne problemy. Moim zdaniem ważna jest właśnie próba negocjacji, nawiązania kontaktu i uzyskania pozytywnej odpowiedzi od drugiej strony.

Ale kolor to sprawa bardzo dyskusyjna wśród fotografików. Jedni w ogóle nie uznają kolorowej fotografii, uważają, że to gorszy gatunek tej sztuki. Inni z kolei fotografują wyłącznie w kolorze. To tak jak w poezji, jedni piszą rymowanym, a drudzy białym wierszem. Jest to niekończąca się dyskusja, w której każdy ma jakieś swoje racje. W dodatku nieco anachroniczna, bo przy dzisiejszych technikach laboratoryjnych można ze zdjęcia kolorowego zrobić czarno-białe i na odwrót. Często bywa tak, że daje się do redakcji zdjęcie kolorowe, a potem jest ono reprodukowane jako czarno-białe. Różne motywy powodują, że niektórzy wybierają właśnie fotografię kolorową, niezastąpioną w wielu dziedzinach, takich jak na przykład biologia. Ale z kolei w innych sytuacjach kolor… Istnieje nawet niemieckie powiedzenie, że kolor jest przegadaniem. Że trzeba zostawić coś dla wyobraźni odbiorcy, żeby on sobie sam wypełnił obraz kolorami.

Ogólnie rzecz biorąc, każda udana fotografia sprawia satysfakcję, podobnie jak udany reportaż, wiersz czy koncert, który się skomponuje. W tym sensie satysfakcja z dobrego zdjęcia jest równie duża, jak ta płynąca z napisania dobrego tekstu. Ale to nie znaczy, że chodzi mi tu o jakiś konkretny tekst czy konkretne zdjęcie, ponieważ napisałem już w swoim życiu setki tekstów, zrobiłem też wiele tysięcy zdjęć i nawet nie byłbym w stanie zapamiętać tego wszystkiego.

Autor: Hanna Maria Giza
Tytuł: W obiektywie
Stron: 256
Oprawa: Miękka
Format: 17x24cm
Wydawnictwo: ROSIKON PRESS

księgarnia internetowa
Zobacz w naszej księgarni: W obiektywie – Hanna Maria Giza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *