Pożegnanie z rozumem. Myślenie ma przeszłość.

TVP zmienia ramówkę.

Zlustrowano „Czterech Pancernych”. Okazało się, że Janek był agentem KGB, Gustlik miał brata w wehrmachcie, pozostali byli przebranymi w polskie mundury żołnierzami obcego mocarstwa, a jedyny, prawdziwy Polak, Czereśniak też się ześwinił, bo został brygadzistą w PGR-ze. „Klossa” zaś zdjęto za podwójną niemiecko-rosyjską agenturalność, bez dyskusji. Nareszcie!!! Telewizja została odzyskana!!!

Zabrano się i za teleturnieje.

Była sobie „Wielka Gra”. Występowali w niej jacyś przedziwni maniacy interesujący się twórczością Cervantesa, muzyką Moniuszki, dziejami Summerów lub historią wojen punickich, a wiedzę ich oceniali prominentni przedstawiciele umoczonych w „układzie” łże-elit. Profesorowie, na ogół zwyczajni, znający, nie wiadomo, dlaczego (wiadomo! wiadomo!), języki całkiem nam obce a niekiedy wrogie (prawdziwy polski profesor, takiego np. prawa pracy, języków takich z zasady nie zgłębiał, bo i po co).

Była też „Familiada”.

Teleturniej rodzinny, w którym Państwo Zastraszeni z Państwem Zakompleksionymi próbowali odgadnąć, jak opinia publiczna odpowiedziała na pytanie: „Co człowiek ma poniżej pleców?” (Najwyżej punktowana odpowiedź: majteczki w kropeczki).

Jeden z tych teleturniejów musiał wypaść, by dać czas antenowy dla nowych, godnych IV Rzeczpospolitej, programów.

Nie można było mieć wątpliwości, że w walce o przetrwanie zwycięży „Familiada”. W końcu, co kogo obchodzi, co się stało z Summerami. Teraz ważne są przede wszystkim wartości rodzinne i umiejętność odgadywania niezbadanych wyroków opinii publicznej. A, telewizja powinna promować właściwe postawy obywatelskie i wiedzę użyteczną. Dziś, bowiem dla opinii publicznej ważniejsza od rozważań jakiegoś pomyleńca walczącego z wiatrakami i jego sługi, jest myśl polityczna Wielkich Braci, a rozmiar cyca Dody budzi więcej społecznych emocji niż dzieje halki jakiejś góralki.

Tak, więc, Telewizja, zdecydowanie idzie ku lepszemu. Zamiast szarych, jak myszki, komórek, królować będą już wkrótce szczerozłote myśli przywódców i mężne piersi idoli masowej wyobraźni.

Zbigniew Wilkoński

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *