Drzemiący w piaskach – Tom Holland

 Tajemnica grobowca Tutanchamona od początku intrygowała nie tylko uczonych, ale również pisarzy i reżyserów filmowych. Młody faraon, którego śmierć dosięgła w wieku zaledwie dwudziestu lat w wyobraźni współczesnych, stał się postacią niezwykle tajemniczą i tragiczną. Trudno wybrać sobie lepszy temat do napisania książki.

Thomas Holland poszedł tym tropem i stworzył unikatową historię pt.: „Drzemiący w piaskach”, ukazującą wydarzenia, które doprowadziły do śmierci króla. Postacią centralną książki nie jest jednak Tutanchamon, lecz jego ojciec – legendarny faraon Echnaton. Chociaż tak naprawdę „Drzemiący w piaskach”, nie posiada głównego bohatera, a akcja toczy się na różnych płaszczyznach czasowych, choć niezmiennie w Egipcie.

Uczony i odkrywca grobowca Tutanchamona – Carter, opowiada o swojej drodze do odnalezienia nietkniętego sarkofagu zmarłego króla i o zabobonach miejscowej ludności, które bardzo utrudniały mu pracę.

Średniowieczny kalif, żyjący w kazirodczym związku z siostrą, pragnie zgłębić tajemnicę nieśmiertelności i wysyła swego najmądrzejszego i najszlachetniejszego sługę – Haruma, aby zdobył dla niego ten sekret.
I w końcu starożytny, egipski faraon Amenhotep IV, znany jako Echnaton, dowiaduje się o straszliwej klątwie, ciążącej nad królewską rodziną i o spisku kapłanów okrutnego boga Amona. Jako jedyny ze swego rodu decyduje się przeciwstawić przeznaczeniu, wybierając swoją drogę życia i wiarę w jednego boga…

Te trzy historie łączą się ze sobą, prowadząc do punktu kulminacyjnego. Ten co prawda rozwiązuje zagadkę, lecz żaden z bohaterów nie potrafi wygrać ze zrządzeniami kapryśnego losu. One bowiem są od początku przesądzone. Czy wobec tego, warto podejmować walkę?

Szczerze przyznam, że styl pana Hollanda nie wzbudził mojego podziwu. Książka jest napisana zgrabnie i umiejętnie, ale brakowało mi jakichś charakterystycznych „smaczków”, dzięki którym bezbłędnie rozpoznałabym jego pióro w gąszczu wydawniczych pozycji. Może to również moja pewna przypadłość, że nie przepadam za oszczędnym stylem? Na minus zapiszę także sposób interpretacji mitu Ozyrysa. Stanowi on centrum całej intrygi, ale został obdarty z pierwotnego uroku i pewnej dozy romantyzmu, a szczególnie zaakcentowana przez autora rola bogini Izydy, wydaje mi się mocno przesadzona i niezgodna z fabułą mitu.

Poza tymi małymi zakłóceniami, książka raczej przypadła mi do gustu. Holland wykazał się dużą pomysłowością przy konstruowaniu powieści. Jej układ przypomina mi „Baśnie z tysiąca i jednej nocy”. W odpowiednich momentach, autor przeskakuje z opowieści w opowieść, jak Szeherezada, nieuchronnie prowadząc czytelnika do zgłębienia prawdy. Dylematy, z którymi zmagają się bohaterowie potrafią poruszyć i wciągnąć. Mnie szczególnie zainteresowały losy Echnatona, jedynego faraona w starożytnym Egipcie, który czcił jednego boga.

Autor bez wątpienia przedstawił oryginalny sposób budowania fabuły. A uczynienie z postaci Tutanchamona tylko pretekstu do snucia historii, jest doskonałym dopełnieniem całości. Bowiem sam Tutanchamon nie zajmuje w niej prawie żadnego miejsca. I paradoksalnie to również wychodzi powieści na plus.

Do tej pory recenzowałam dla was książki o wampirach, ale teraz postanowiłam zerwać z konwencją i pokusić się o sięgnięcie po pozycję, traktującą o mojej drugiej wielkiej pasji- starożytnym Egipcie. Tych, którzy znają się trochę na temacie, „Drzemiący w piaskach” może chwilami zaskakiwać i intrygować, choć ja byłam niestety rozczarowana słabą prezentacją realiów. Natomiast Ci, którzy dopiero pierwszy raz zetknęli się ze światem starożytnego Egiptu, powinni się z niej co nieco o nim dowiedzieć. Zwłaszcza o rodzie królewskim i dominującej religii. Aczkolwiek nadmierna chaotyczność w przedstawianiu opowieści, może spowodować wręcz odwrotne skutki. Może, ale nie musi. Jeżeli chcecie się przekonać, jak będzie w waszym przypadku, polecam sięgnąć po „Drzemiącego w piaskach” i pozwolić się porwać urzekającej magii starożytnego Egiptu… W końcu nic tak nie przyciąga, jak okrutne, niesamowite tajemnice, na zawsze pogrzebane pod piaskami pustyni, czyż nie?

Tytuł: Drzemiący w piaskach
Autor: Holland Tom
rok wydania: 1999
wydawca: AMBER
miejscowość: Warszawa
tłumacze: Agnieszka Kowalska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *