Skrzypce – Anne Rice

W czym tkwi tragedia śmierci? Może w obojętności? Ukochana osoba umiera, pozostawiając swoich bliskich na ziemi, oniemiałych i tak jeszcze nieświadomych ogromu straty, że aż bezbronnych. Umierasz, więc odchodzisz na zawsze. Twoje cierpienie się kończy i pozostaje Ci tylko obojętne wzruszenie ramionami na to wszystko, co dzieje się z innymi ludźmi. Nawet tymi kochanymi…

skrzypceOto prawdziwa tragedia. Jak więc oswoić śmierć i czy to jest w ogóle możliwe? Tego zadania podejmuje się w ponurej, lecz wciągającej powieści pt.: Anne Rice„Skrzypce”. Głowna bohaterka przeżywa właśnie dramat utraty bliskich. W krótkim odstępie czasu umiera jej córeczka, wiekowy ojciec i chory na raka mąż, a młodsza siostra znika gdzieś bez śladu. Dojrzała, pięćdziesięcioletnia kobieta, poddaje się nękającej ją rozpaczy.

Traci sens życia i marzy jedynie o tym, aby znaleźć się we wspólnym grobie z ludźmi, których przecież tak bardzo kochała, a pomimo tego, oni zostawili ją samą, skazaną na dalszą egzystencję. Kiedy wydaje się, że nie ma już dla niej żadnego ratunku, zjawia się młody, rosyjski skrzypek Stefan i z typową dla siebie nonszalancją i bezczelnym urokiem, wywraca życie bohaterki do góry nogami. Ale czy można zakochać się w duchu? Tak. Stefan jest duchem moskiewskiego księcia, który z miłości do swoich skrzypiec, nie tylko oddał życie, ale również spokój po śmierci.

Jak zakończy się historia egoistycznego uczucia bohaterów i ich wspólna podróż do przeszłości? Przygotujcie się na przewrotne zakończenie…

„Skrzypce” były jedną z pierwszych książek Anne Rice, jakie miałam okazję przeczytać. I muszę się bezwstydnie przyznać, że ta historia wzbudziła mój zachwyt, jak również zaskoczyła świeżością pióra i pomysłów pisarki. W tej powieści, odnajduję dokładnie wszystko, za co ją pokochałam- przesycony sugestywnymi opisami styl, umiejętnie budowaną atmosferę niezwykłości, niepowtarzalną konstrukcje postaci oraz zaskakujące rozwiązanie akcji.

Osobiście uwielbiam te chwile, kiedy na końcu powieści okazuje się, że przez cały czas byłam sprytnie oszukiwana i wszystko jest zupełnie na odwrót. W tym kontekście szczególnie podobała mi się historia ducha Stefana i jego obsesyjnej miłości do skrzypiec.

Jest to jedna z pierwszych książek Rice i może dlatego nie jest skażona żadnymi, wynaturzonymi pomysłami, jak to niestety zdarzało jej się w późniejszym okresie. W „Skrzypcach” nie spotkacie mankamentów, które ujawniły się chociażby w „Wampirze Armandzie”. Cóż mogę więcej dodać?
Czasem ludzie bywają bardziej przerażający, niż duchy…

Magdalena Pioruńska

autor: Anne Rice
tytuł: Skrzypce
liczba stron: 336
rok wydania: 2000
wydawca: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.j.
seria: Kameleon

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *