Szczęście-nie-szczęście

Ktoś kiedyś powiedział, że krajobraz jest jak stan duszy. Ja przez okno mam widok na śmietnik. Wszystko się zgadza.
Słowa. W kuchni mówią o dawno straconych pieniądzach i o szczęściu, które – jeśli trwa z byt długo – w końcu przeradza się w niepowodzenie.

Całe moje życie zapisane jest na dysku C. Całe życie w jednym utworze, w jednym nawet zdaniu: ona szukała szczęścia. Jak każdy. Oryginalność szablonu, bo przecież każdy szuka szczęścia na swój sposób.

Karolina. Chcę, żeby wreszcie napisała do mnie smsa i żeby czwarty raz zaczęła szkołę. Sprawy raz rozpoczęte trzeba doprowadzać do końca. Chcę, żeby Marek wrócił i żeby jeszcze raz wyrecytował mi wiersz Szymborskiej w tak nieodpowiedniej chwili. Nie pamiętam już tego wiersza. Wtedy chyba się śmiałam. Powinnam płakać. Takie geny. Dobrze, że ich nie powielono. I ja też nie powinnam. Światu nie potrzeba ani hedonistów, ani cyników.

Na koniec chcę żeby on przyszedł do mnie. Nie lubię jego imienia. Za wiele skojarzeń. Chce żeby przyszedł. Przychodzi więc, jak na wezwanie. Ja mówię: wyjdź, i wychodzi. Na zawsze. A może po prostu nigdy nie wszedł przez te drzwi. Teraz to i tak nie ma już znaczenia.

Na biurku leżą ołówki. Od dawna nie rysuję. Nigdy nie umiałam. Tak jak nie umiem żegnać się z ludźmi. Przecież każde pożegnanie jest na zawsze, bo z dnia na dzień stajemy się inni. A gdy raz się zmieni, nigdy już nie powróci takie samo, lecz w zmienionej postaci.

Ciągle myślę o zatartych ścieżkach wiodących do domu. Do mojego domu, tego, którego nie ma od wielu lat. Schody, strych, za oknem grusza, świerszcz. Miało być tak pięknie – słonecznik za płotem, w pokoju jasne zasłony. Przygryzam wargę, śmieję się, choć usta nawet nie drgnęły. Kiedy wyparuje ból, zostaje drwina. Tamte obrazy rozmywają się w pamięci, jakby nigdy nie istniały.

Dlatego nie mówcie o pieniądzach, które straciliśmy, o samochodach, telewizorach, ani o tym, co umknęło, choć było na wyciągnięcie ręki. Wszystko przepadło, ale stracić można jeszcze więcej…

Justyna Kwestorowska

One thought on “Szczęście-nie-szczęście

  1. Ciekawa forma. Bardzo krótko, ale z sensem i w interesujący sposób. Ostatnio coraz bardziej podoba mi się krótka forma literacka, między innymi dzięki tekstom takim jak ten.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *