Co porabia Mikołaj Radwan?

Mikołaj Radwan urodził się 10 listopada 1984 roku w Warszawie. Możemy go pamiętać z roli w serialu „Tata, a Marcin powiedział”, gdzie grał wraz z Piotrem Fronczewskim. Obecnie student informatyki na Uniwersytecie Warszawskim.

Łukasz Lityński: Nasi czytelnicy kojarzą Cię zapewne z serialu „Tata, a Marcin powiedział”, który to serial w tamtym czasie był sporym hitem. Ostatnio jednak jakoś o Tobie nie słychać. Zatem – co u Ciebie? Czym się aktualnie zajmujesz?

Mikołaj Radwan: W tej chwili jestem studentem IV roku informatyki na Uniwersytecie Warszawskim. Od października rozpoczynam poza tym swoją pierwszą ‚prawdziwą’ pracę – jako programista w firmie informatycznej.

Ł.L.: Nie widać Cię ostatnio na ekranie, nie licząc kilku drugo- i trzecioplanowych postaci, które zagrałeś w ostatnich latach (m.in. w „Jutro idziemy do kina” czy np. gościnny występ w „Na dobre i na złe”). Czy w dalszym ciągu pasjonujesz się aktorstwem? Czy grywasz może gdzieś w teatrze?

M.R.: Aktorstwo jest dla mnie raczej atrakcją dodatkową. Granie traktuję jako rozrywkę i odskocznię od codzienności, a nie jako pomysł na życie. Bardzo lubię raz na jakiś czas pojawić się na planie, wrócić do tego szczególnego świata, jednak moją pasją jest informatyka i widzę się w przyszłości w takiej roli. Poza tym trzeba przyznać, że nie cieszę się jakimś mocnym zainteresowaniem ze strony reżyserów. Być może jest to spowodowane tym, że w moim wieku wybiera się ludzi studiujących na kierunkach aktorskich lub po takich studiach.

Ł.L.: Uprawiasz różne rodzaje sportów – między innymi trenujesz sztuki walki. Czy masz może jakieś szczególne osiągnięcia na tym polu? Możesz coś o tym powiedzieć?

M.R: Od sześciu, a może nawet siedmiu lat trenuję Kung-Fu, konkretnie styl siedmiogwiezdnej modliszki (Tang Lang Men). Zdarza mi się startować na zawodach, z których przywiozłem już całkiem sporo medali. Staram się trenować co najmniej trzy razy w tygodniu, więc jest to dość wyraźny element mojego życia. Dodatkowo w ramach WF-u na uczelni uczęszczam na zajęcia Judo.

Ł.L. Wiem, że lubisz grać w gry rpg. Możesz na ten temat coś powiedzieć? Co jest w tym takiego, co Cię akurat zafascynowało?

M.R.: Już w podstawówce zainteresowała mnie fantastyka. Zaczęło się od „Hobbita” i „Władcy Pierścieni” Tolkiena. Wtedy moją uwagę przyciągnęły gry RPG osadzone w realiach Śródziemia, później było jeszcze mnóstwo innych systemów (jak Warhammer, Cyberpunk, D&D itd.). Najfajniejsze w grach fabularnych jest to, że przy odrobinie wyobraźni można się przenieść do zupełnie innego świata i stać się kimś innym. W tym roku byłem również po raz pierwszy na konwencie LARPowym. LARPy od zwykłych RPGów różnią się tym, że swoje postaci odgrywa się w rzeczywistości, a nie tylko w wyobraźni. Trzeba przyznać, że jest to bardzo bliskie odgrywaniu spektaklu
na scenie…

Mikołaj Rawdan dzisiaj

Mikołaj Radwan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *