Dekorator – Akunin Boris

dekorator.jpg W drugiej połowie XIX stulecia Anglią wstrząsnęła seria makabrycznych morderstw prostytutek. Ofiary zostały dokładnie rozczłonkowane chirurgicznym skalpelem, dzięki czemu sprawca zbrodni otrzymał przydomek „Kuba Rozpruwacz”.

Tę cześć historii najsłynniejszego mordercy Europy znają wszyscy. Co się z nim jednak stało, kiedy nagle w październiku 1888 roku przestał zabijać i zniknął bez śladu? Rosyjski pisarz Boris Akunin podejmuje ten wątek w kolejnej powieści poświęconej przygodom błyskotliwego detektywa Erasta Fandorina pt. „Dekorator”. Wiedziony wyrachowaną fantazją Akunin czyni z Kuby Rozpruwacza Rosjanina i każe mu przenieść swoją działalność do Moskwy. W kręgu podejrzanych znajdują się studenci medycyny z „koła sadystów”, kiedyś uczestniczący w pewnym głośnym skandalu…

Szczerze przyznam, że po prozę Akunina sięgnęłam z ciekawości. Rzadko czytuję rosyjskich twórców, ale „Dekorator” mnie nie rozczarował. Intryga przedstawiona w powieści miała wartki, zaskakujący przebieg i właściwie do samego końca trudno było się domyślić, kto popełniał zbrodnie jako tytułowy Dekorator. Zwłaszcza, że podejrzenia padały na różne osoby i wcale nie były nieuzasadnione. Mogę więc z czystym sumieniem stwierdzić, że wątek kryminalny został przedstawiony z dbałością o szczegóły i przede wszystkim wciągająco, zmuszając czytelnika do szybkiego przerzucania kartek.

Nieco gorzej wypadają sylwetki bohaterów, a zwłaszcza Fandorina. Autor zastosował ciekawy zabieg, w którym pokazuje detektywa tylko z perspektywy pozostałych postaci, czasem jego bliskich, a czasem przypadkowych świadków zdarzeń albo szarych policjantów. Niestety, opowiadając o poczynaniach detektywa, Akunin bardziej skupia się na osobach, które go obserwują, niż na samym Fandorinie.

Dlatego czołowa postać wypada nieprzekonywująco i papierowo. Jest zbyt idealna, a przez to mało realistyczna. A już zwłaszcza na tle Tulipanowa, asystenta genialnego Fandorina, obdarzonego specyficznym poczuciem humoru i pewną uroczą niezdarnością. Wypada najlepiej z całej powieści, zresztą podobnie, jak pokrętny i szalony Kuba Rozpruwacz, w rosyjskich realiach zwany Dekoratorem.

Borisa Akunina nie bez kozery nazywa się pisarzem „literatury środka”, oscylującego pomiędzy tzw. „wielką”, ambitną prozą rosyjską, a miernymi „czytadłami”. Jego książka wciąga i zaskakuje, choć pozostawia pewien niedosyt i irytujące wrażenie, że można było napisać to odrobinę lepiej, a wszystko bardziej by się ze sobą zgrało. Jak dla mnie, zabrakło przysłowiowej wisienki na torcie, ale i tak ciasto okazało się całkiem apetyczne.

Magdalena Pioruńska

Tytuł: Dekorator
Autor: Akunin Boris (Akunin Borys) (właśc. Czchartiszwili Grigorij)
Tytuł oryginalny: Декоратор
Wydawnictwo: Świat Książki
Rok wydania: 2003
Liczba stron: 190

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *