Wiersze Grażyny

O nadziei

Nadziejo… choć mówią
że głupich jesteś matką
ja w to nie wierzę
i wierzyć nie będę
Ja dzięki tobie wciąż trwam
i ufam tobie
i wiem że mnie nie opuścisz
taką mam nadzieję…

Spotkanie

Znów spotkałam Cię przypadkiem
Na ulicy w tłumie ludzi
Uśmiechnęłam się ukradkiem
Wzrok Twój zmysły me obudził
Ty w mą stronę skierowałeś
Swe spojrzenie zaskoczone
Wiem już co powiedzieć chciałeś
Że wszystko skończone

Żal

Serce Ci oddałam
Lecz Ty nim wzgardziłeś
Choć tak Cię kochałam
Nie wart tego byłeś

winter_waiting3.jpg

Kocham Cię

Przez czas dłuższy moje serce Ciebie nie widziało
Odpoczęło od łomotów i tak nie cierpiało
Choć tęsknota mnie ogarnia co dzień to straszliwsza
Jednak nie chce Cię zobaczyć
Tak jestem szczęśliwsza
Bo widokiem swoim serce moje łamiesz
Wiem że choć Cię kocham moim nie zostaniesz
Wiele razy jeszcze choć bym i nie chciała
Widok Twój Kochany będę oglądała
A każde spojrzenie i każde Twe słowo
Ranę w mym sercu otwiera wciąż nową
Boję się bólu boję się cierpienia
A co się z tym wiąże – Twojego spojrzenia…

O miłości

Cóż o miłości ma wiedzieć
Ta która nie była kochaną
Tak jak te liście na wietrze
Nie wiedzą gdzie ostaną
Lecz może ona kochała
Tylko bez wzajemności
Tak jak liść jeden na wietrze
Rzucony w niepewności

Pożegnanie

Ja już odchodzę moje kochanie
Lecz nim się oddam w śmierci ramiona
Chcę byś pamiętał co po mnie zostanie
I już nie myślał o tym że konam
Miłość ma przecież po mnie zostanie
I właśnie Tobie ją dałam
A Ty przysięgnij że nie zapomnisz
Że tylko Ciebie kochałam

Sen

Śniłeś mi się…
Całowałeś me usta
Za rękę Cię trzymałam
Lecz obudził mnie ranek
Gdzie jesteś – spytałam…

tekst: Grażyna Potojalińska

rysunek: Julita Mastalerz- więcej prac autorki na stronie: http://joolita.deviantart.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *