Gronostaj ubrany w króla

Gronostaj ubrany w króla

„Istnieją 4 rodzaje ludzi:
Tacy, którzy umieją żyć i umieją umrzeć.
Tacy, którzy umieją żyć, ale nie umieją umrzeć.
Tacy, którzy nie umieją żyć, ale umieją umrzeć.
Tacy, którzy nie umieją żyć i nie umieją umrzeć.”

gronostaj.jpg

Są to pozornie oczywiste stwierdzenia, z którymi nie sposób się nie zgodzić. Jednak kiedy przeczytałam je po raz pierwszy, zdumiała mnie ich świeżość i trafność przekazu. Irytującą cechą człowieka jest niewątpliwie jego ignorancja oraz nieprzyjmowanie do wiadomości najbardziej niepodważalnych faktów. Dopiero kiedy znajdzie się ktoś, kto zada sobie trud, by pewne prawdy stosownie ubrać w zdania i w dodatku podstawi nam je pod sam nos, jesteśmy w stanie je zaakceptować i nawet zachwycać się ich dogłębną mądrością…

Tym razem osobą, która wciela się w łaskawego przewodnika ludu po meandrach życia, jest Andrzej Coryell – utalentowany malarz i rzeźbiarz, autor aforyzmów i prozy zamieszczanych w periodykach literackich i filozoficznych. „Gronostaj ubrany w króla” – zbiór aforyzmów, z którego pochodzi podany wyżej cytat, jest pierwszym wyborem aforyzmów Coryella w formie książkowej.

„Gronostaj ubrany w króla” dzieli się na kilkanaście podrozdziałów traktujących o istotnych zagadnieniach naszej egzystencji. Osobiście najbardziej do gustu przypadły mi rozdziały poświęcone „Śmierci”, „Bogu”, „Szatanowi”, „Aniołom” oraz „Piekłu i Przedpiekłu”.

„Bóg wysłuchuje petentów po kolei, Szatan poza kolejnością.”

Jednakże na szczególną uwagę zasługuje część poświęcona tytułowemu „Gronostajowi”. Można powiedzieć, że zawiera całą esencję książki i zmusza do wnikliwych refleksji nad kondycją człowieczeństwa:

„Gronostaj marzy o sobolowym futrze”

Czyż nie na tej prostej prawdzie zasadza się nasza przewrotna natura? Im więcej mamy, tym więcej chcemy i postaramy się zrobić wszystko, żeby to zdobyć…
Oprócz krótkich aforyzmów, dzieło Coryella zawiera także krótkie opowiadania i przypowieści, napisane w konwencji przypowieści biblijnych. Dobrym przykładem tego rodzaju prozy będą chociażby: „Pierwsi będą ostatnimi” albo chyba moje ulubione, miniaturowe opowiadanie: „Odpowiedź” czy też opowiadanie „Dom”, które nawet zawiera dialogi.

„Jedynym nie znikającym cieniem jest cień wątpliwości”

Szczerze przyznam więc, że po książkę Coryella sięgnęłam z dużą ciekawością, ale i również z pewną dozą sceptycyzmu. Nie gustuję w lekturach tzw. złotych myśli, ale tym razem zostałam mile zaskoczona. Autor pokusił się o oryginalność, którą potęgują wymowne ilustracje zamieszczone w książce. Są jakoby dopełnieniem tekstu i dają dużo do myślenia.
Na niewątpliwy plus „Gronostaja” wypada także różnorodność poruszanych tematów oraz obecność nawiązań do historii i kultury starożytnej, a także do postaci biblijnych. Do tego wątki te są pokazane w zupełnie nowy sposób, czasem przewrotny i zaskakujący.

„Syreny przejrzały podstęp Odyseusza i nie podjęły śpiewu. I uszczelniły uszy woskiem, by nie słyszeć jego błagań, złorzeczeń, przeraźliwego krzyku.”

Na zakończenie pozostaje mi tylko zachęcić wszystkich do sięgnięcia po „Gronostaja ubranego w króla”. Całość prezentuje się całkiem przyjemnie i może przypaść do gustu nawet najbardziej wybrednego czytelnika. W końcu nie ma bardziej satysfakcjonującego uczucia, niż pozytywne, czytelnicze zaskoczenie.

„Koniec siebie nie cierpi, jeśli całość nie została przemyślana do końca.”

Ja żywię jednak skromną nadzieję, że swoje zadanie wypełniłam solidnie i do końca.

Magdalena Pioruńska

Autor: Andrzej Coryell

Tytuł: „Gronostaj ubrany w króla”

Wydawnictwo: Jeden Świat

Data Wydania: 2008

Liczba stron: 152


2 thoughts on “Gronostaj ubrany w króla

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *