Mistrz Kaligrafii – Edward Docx

jasper.jpg Większości ludzkich zawodów patronuje jakiś święty, który roztacza swoją moc nad zagubionymi owieczkami, parającymi się bardziej lub mniej żmudnymi zajęciami. Jest jednak jeden wyjątek. Sztuką kaligrafii opiekuje się demon… Nazywa się Titivillus i, jak twierdzi główny bohater powieści Edwarda Docxa pt.: „Mistrz Kaligrafii”, każdy utalentowany kaligraf musi zawrzeć z nim pakt.

Czy to pod wpływem owego fikcyjnego paktu, czy też po prostu przewrotnego losu, jak dotąd ustabilizowane i wygodne życie Jaspera Jacksona z jednej strony światowej klasy kaligrafa i artysty, a z drugiej młodego, beztroskiego hulaki bez skrępowania i z niewinnym urokiem rozkochującego w sobie wszystkie, napotkane kobiety, z hukiem legnie w gruzach.

Autor powoli, jakby od niechcenia stopniuje napięcie, wcielając się w swojego niepoprawnego bohatera i raz po raz bombarduje czytelnika jego uszczypliwym poczuciem humoru i wrodzonym cynizmem. Tytułowy mistrz kaligrafii jest bowiem świadomy swojego uroku, talentu i oryginalności pośród morza zwyczajnych facetów, co rano śpieszących do nudnej, biurowej pracy. Na ich tle życie Jaspera zdaje się być idealne. Robi, to co lubi, w dodatku zarabia na tym wielkie pieniądze, a w wolnych chwilach bezwstydnie uwodzi kobiety, wspierany kąśliwymi poradami swojego najlepszego przyjaciela, Williama. Mimo że pozostaje w stałym związku, nie obcy jest mu słodki smak zdrady. Nie zważa nawet na to, że jej konsekwencje mogą nagle zmienić ten smak na gorzki, a wzgardzona narzeczona nigdy nie wybaczy mu jego niewierności…
Niespodziewanie na jego drodze stanie nieśmiertelny poeta John Donne oraz kobieta, która jednym spojrzeniem odbierze mu rozum, a co więcej – serce… Czy po skończeniu kaligrafowania „Pieśni i sonetów” Johna Donne’a dla bogatego, amerykańskiego klienta i spotkaniu z piękną nieznajomą, sielankowa egzystencja Jaspera będzie wyglądać tak samo?
Aby się tego dowiedzieć, koniecznie polecam sięgnąć po książkę Edwarda Docxa. „Mistrz Kaligrafii” to jego debiut na rynku wydawniczym i trzeba przyznać, że niezwykle udany. Książka ukazuje meandry stosunków damsko-męskich, kontrastuje sposoby myślenia przeciwnych płci i ich prawdziwe intencje. Na przykład okazuje się, że przedmiotowy stosunek mężczyzn do kobiet może zniwelować mówienie o kobietach w rodzaju męskim, jak to stwierdza elokwentny przyjaciela Jaspera, William: „/…/ nie znoszę banału w żadnej postaci, pozwolę więc sobie zasugerować, żebyśmy od tej pory używali rodzaju męskiego w odniesieniu do naszych żon, dziewczyn i tak dalej. W ten sposób nie będzie to brzmiało tak pospolicie… i… zdziwicie się wszyscy będziemy umieli lepiej się przed sobą otworzyć.”
W powieści można też spotkać wiele dygresji dotyczących sztuki kaligrafowania. Są one napisane z dużym wyczuciem, tak że nie przeszkadzają w odbiorze fabuły, a raczej dopełniają wizerunku głównego bohatera i uwiarygodniają jego zajęcie. Czytelnik dowiaduje się np. o rodzajach czcionek stosowanych w kaligrafii, czy choćby jakie pióro najlepiej użyć, by zrobić wypełnienia lub dopracować ozdobniki.
Docx serwuje odbiorcy interesującą galerię postaci, które są równie przewrotne i oryginalne jak Jasper. Począwszy od wysublimowanego Williama, potomka żołnierskiej rodziny, w której wszyscy mężczyźni byli gejami, a on się „wyłamał” i został hetero, przez wyrozumiałą i nowoczesną babkę Jaspera na enigmatycznej, seksownej Madeleine skończywszy.
A nad tym wszystkim unosi się duch Johna Donne’a, bezsprzecznego mistrza poezji i słowa. Jego wiersze towarzyszą perypetiom Jaspera, doskonale charakteryzując emocje, jakie akurat przeżywa bohater. Pozwolę sobie zakończyć moje rozważania jednym z jego wierszy, równocześnie gorąco polecając wszystkim lekturę „Mistrza Kaligrafii”. Naprawdę warto.

„Jest w miłości,
Choć dowodów nie mam, coś z boskości,
Czoło więc przed nią chyliłem,
Jak ateista, co moc nieznaną z imienia
Przyzywa, wydając ostatnie tchnienia,
Takoż i ja się modliłem; /…/”

(John Donne, „Pożegnanie z miłością”)

Magdalena Pioruńska

Autor: Edward Docx
Tytuł: „Mistrz Kaligrafii”
Tytuł oryginału: „The Calligrapher”
Wydawnictwo: Rebis
Data wydania: 2004
Liczba stron: 416

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *