Gorillaz – Clint Eastwood

z albumu “Gorillaz” z roku 2001. Listy przebojów: Norwegia – 1, Niemcy – 2, Kanada – 2, Dania – 2.

Wielu artystów oraz kapel ma niezwykle „oryginalny” pomysł na zamaskowanie braku talentu – idą w stronę niezbyt udanej satyry. Bo oczywiście śmiejąc się z innych, zasłaniamy tym śmiechem własne wady. Czy jest to dobra droga? Niekoniecznie.

„Prawo do szydzenia” powinni mieć w zasadzie tylko Ci, którzy sami udowodnili, że potrafią grać dobrze i profesjonalnie. Jeszcze lepiej gdy udowadniają to na co dzień, nie rezygnując ze świadomie obranego image’u komika. Czy wiele jest takich kapel? Oczywiście nie i dlatego między innymi warto je poznać. Był już The Offspring, dzisiaj czas na Gorillaz – nie tylko dlatego, że umieją profesjonalnie grać. Umieją wplatać w swoją twórczość niezwykle mądrze całe gamy odniesień kulturowych, przy czym przekaz jest jasny, klarowny i… prześmiewczy. Może Clint Eastwood?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *