The Cure – Friday I’m in Love

z albumu “Wish” z roku 1992. Listy przebojów: USA – 1, Wielka Brytania – 6.

Z muzyką rozrywkową jest pewien problem, niezwykle trudny do przezwyciężenia. W końcu piosenki powinny opowiadać. A jak opowiadać to o czym? Najlepiej o czymś ważnym, a ideałem jest, gdy te ważne rzeczy są jednocześnie ponadczasowe. Co nam wychodzi? Ano uczucia. A jak uczucia – to i miłość. I właśnie z piosenkami o miłości jest ten problem. Bo albo wychodzi artyście patos, którego słuchać się nie da, albo z kolei popada w drugą skrajność – i utwór jest płytki niczym kałuża. I to w dodatku niezbyt wielka kałuża.

Jako jednym z niewielu, udało się tą niemoc przezwyciężyć formacji The Cure. Zespół rockowy stworzył piosenkę o miłości (a to już jest warte uwagi), a na dodatek jest ona… po prostu dla ludzi. Pogodna (a jak!), melodyjna, nie pretendująca do miana Pieśni-Co-To-Przedstawia-Jedyną-Prawdę-O-Świecie – a jednocześnie ani trochę nie ocierająca się o tandetę. Friday I’m in Love – warto posłuchać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *