Refleksje o miłości

Ból
Gdy ból wypełnia me ciało
Gdy słowo rozpacz to za mało
By opisać co czuję
Gdy ze smutku wariuję
I chcę uciec
Chcę zniknąć na chwilę
Lub usłyszeć „przepraszam”
Poczuć czyjeś ciepło
Tylko tyle – i aż tyle
Gdy rani ktoś
Bez kogo żyć nie umiesz
Jak to zrozumieć?
Jak przełknąć tyle gorzkich słów
I kochać bezgranicznie znów?

Życie
Życie to cierpienie
To drżący świecy płomień
Choć miłość to zmartwienie
Każdego ciągnie do niej
Choć rani tak boleśnie
Że chciałoby się wyć
To uszlachetnia serce
Dlatego warto żyć…

Jak pozbyć się miłości
Choć miłość do Ciebie me serce zajmuje
To jednak tak jakoś w nim pusto
Coś w środku mnie boli, tak dziwnie się czuję
Tak smutno mym oczom i ustom
I chciałabym płakać, a łez mi brakuje
Tak chciałabym znów być przy Tobie
Ta miłość przeklęta me życie rujnuje
Powinnam dać spokój z nią sobie
Lecz łatwo jest mówić, a serce nie sługa
I nie posłucha rozkazu
Najlepiej tę miłość po drodze gdzieś zgubić
Albo wyrzucić od razu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *