Galerianki – realia życia w społeczeństwie

7280036.3

„Miłość w naszych czasach nie istnieje, trzeba robić melanż i się nie przyzwyczajać…”

Wzbudzający kontrowersje, momentami odrażający i choć lekko przerysowany, to doceniony przez krytyków debiut Kasi Rosłaniec- jako smutny i niezaprzeczalnie realny obraz naszej polskiej młodzieży.

W nim – Milena – wulgarna, pozbawiona hamulców nastolatka, której głównym celem jest nie przyszłość , lecz teraźniejszość i fakt posiadania autorytetu wśród swoich rówieśników. Pozostawiona sama sobie , wkracza w nowy świat. Ten, który tylko pozornie wydaje się być niedostępnym w jej wieku a stwarza jej możliwości , by stać się kimś innym niż tylko zwyczajną uczennicą.

To nie Milena jednak a Alicja jest główną bohaterką „Galerianek”. Zupełne przeciwieństwo wyuzdanej Mileny, które nad wyraz konsekwentnie i dość łatwo wkupuje się w łaski galeryjnej paczki. Choć ma rodzinę i na pozór idealny dom, to poza nim szuka akceptacji i zrozumienia w trudnym dla niej środowisku. Poszukując koleżanek szybko stanie się jedną z nastoletnich prostytutek , które oferują swoje ciało w zamian za pieniądze albo drobne prezenty. Mimo ,że zrozumie ,iż dokonany przez nią wybór nie był tym najlepszym , to dla kogoś , kto kochał ją prawdziwą i niewinną miłością, będzie już za późno.
Więź, jaką stworzy z Mileną to nie tylko usilna próba bycia akceptowanym , ale zalążek uczucia niezbędny do przetrwania w tak patologicznym środowisku , które pełne jest przemocy, seksizmu i braku zaangażowania ze strony bliskich.

Znakomicie zagrana przez Dagmarę Krasowską rola Mileny skłania do refleksji. Choć wielu oceniło bohaterkę jako pozbawioną inteligencji, ja temu zaprzeczam. Kreowana przez nią postać to osobowość nad wyraz inteligentna, nie pozbawiona wcale uczuć, ani chęci do bycia normalną dziewczyną. To jedynie zagubione i łaknące ciepła dziecko zepchnięte na margines społeczny i pozbawione oparcia wśród dorosłych.

Oglądając „Galerianki” nie spodziewaj się idealnego zakończenia , ani profesjonalnie wykonanej z poczuciem estetyki pracy. Fabuła sprawia wrażenie kiczowatej i nie do końca przemyślanej przez reżyserkę, jakby jej założeniem nie było stworzenie filmu fabularnego, lecz kontrowersyjnego reportażu. Całość zawiera wiele niespójnych ze sobą elementów, czego typowym przykładem są komiczne dialogi , nie zawsze pasujące do wydarzeń nasiąkniętych dramatyzmem. Nie zmienia to faktu, że autorka scenariusza zbudowała barwne i prawdziwe postacie , których zachowanie odzwierciedla stan polskich realiów.

Kasia Rosłaniec chciała podjąć temat odważny, trudny, na który wielu z nas przymyka na co dzień oczy. Szeroko opisywany temat prostytucji wśród nieletnich , to nie jedyny poruszony w tym filmie. Szokujący obraz pedofilii przedstawiony w tej produkcji powinien zwrócić uwagę rodziców na zachowanie swoich pociech i zobligować ich do większego zaangażowania w ich wychowanie.Praca, dom i pogoń za pieniędzmi to nie wszystko, co możemy im zaoferować.

Choć udajemy ,że nie widzimy co się dzieje, to w jakiś sposób jesteśmy częścią tego brutalnego świata. Udawanie „ślepych” nie czyni nas lepszymi i nie stanowi w tym wypadku żadnego dobrego rozwiązania.

Ewa Żuchowska

0 thoughts on “Galerianki – realia życia w społeczeństwie

  1. „Galerianki” to przykład filmu, który został zgwałcony przez specjalistów od promocji. Coś, co reklamowano w kinie jako przygłupie dziełko o laskach z supermarketu okazało się być dojrzałą opowieścią o potrzebie akceptacji i pierwszych zmaganiach z dorosłością. Film Rosłaniec pozytywnie Was zaskoczy i wprawi w konsternację. A to dlatego, że w „Galeriankach” przerażająca patologia wchodzi z buciorami w sferę dziecięcej niewinności. Mimo licznych niedoróbek i nieco zbyt nachalnych nawiązań do klasyków, polecam każdemu, kto już posiada dzieci (albo w niedalekiej przyszłości zamierza się w nie zaopatrzyć).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *