Vanessa Amorosi – Absolutely Everybody

z albumu “The Power” z roku 2000, tekst Holden, Ingram, Hicks, listy przebojów: Austria – 3, Niemcy – 5, Australia – 6.

W muzyce rozrywkowej najczęściej jest tak, że artysta musi równoważyć swoje wady i zalety. Powinien to robić tak, aby efekt pozostał – w najgorszym wypadku – znośny. Dobry tekst i energia czasami zrównoważy brak warsztatu muzycznego; świetny głos może zniwelować wrażenie estetyczne. Można by więc stwierdzić, że praca muzyka to ciągłe balansowanie między kiczem a sztuką; między własnymi słabościami, a tym, co w nim najlepsze.

Najgorzej zaś jest wtedy, gdy zalet brak, wady aż się mnożą, a artysta i tak wznosi się na listach przebojów niczym prom kosmiczny. Czasami jednak zdaża się coś niesamowitego. Znam dwie artystki, które pomimo przerażających braków, fatalnego image’u i wręcz nieznośnego „wrażenia artystycznego” potrafią zabić słuchacza energią. Nie wiem jak to robią i skąd biorą ten niesamowity „power”. Jedna z nich to Vanessa Amorosi w piosence Absolutely Everybody, a druga… Zgadniecie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *