Kino nas zanudza… – premiery tygodnia

Jak to jest, że za każdym razem, gdy w kinie pojawia się coś nowego, pospiesznie kupujemy bilety zupełnie nie patrząc na to, czy pójście na ten film ma sens? Albo co gorsza, tkwimy w oczekiwaniu na piracką wersję wierząc, że i tak żadnej rewelacji nie będzie. Otóż nie będzie.

Obecne premiery są jak odgrzana w mikrofalówce kanapka, na której już dawno zastygł ser. Niestety. Znużona kilkoma, ostatnio obejrzanymi, produkcjami doszłam do wniosku, że nawet nie ma po co pisać recenzji, bo o ile owe filmy zanudziły widza, to czytelnik będzie gotów zasnąć, zanim doczyta do końca. Zerknijmy zatem na odgrzane kanapki i oszacujmy, czy któraś z nich jest jeszcze zdatna do odgrzania. Co słychać na wielkim ekranie?

7311923.3„Pół żartem, pół serio” – to już nawet nie kanapka, choć jest jedną z najwybitniejszych komedii w historii kina. „Nie mieli czego nakręcić, zrobili powtórkę z 1959” – tak oceniam ten film. Zupełnie jakbym po raz setny miała okazję oglądać „Kevin sam w domu”, który leci w Tv niemal w każde Święta.. Nuda.

7309014.3„Planeta 51” – no cóż…Film twórców „Shreka”, to pewnie całkiem fajny. W końcu poprzednik bił poniekąd rekordy popularności. Szkoda tylko, że reżyserzy mają zamiłowanie do zielonego, a film jest bajką dla dzieci o wiadomym zakończeniu. Dla relaksu można zerknąć.

7292346.3„Moja krew” –  splecione losy Polaka i Wietnamki. Igor dowiaduje się, że jest chory na raka, więc postanawia poszukać kobiety, która urodzi mu potomka. Odpowiednią kandydatką staje się Wietnamka. Choć nie popieram akcji w stylu: „ zostawię dziecko bez ojca”, to film może być całkiem pouczający, w szczególności dla osób mało tolerancyjnych.

7308129.3„Księga ocalenia” – trochę science fiction, nieco bajki, odrobina dramatyzmu. Bohater strzeże księgi, zawierającej informacje, które są niezbędne do uratowania ludzkości. Księgę chce mu skraść   burmistrz miasteczka, któremu marzy się władza nad światem. Kto wygra? W rolach głównych Denzel Washington i Gary Oldman.


7288276.3„Absolwentka”
– romantyczna komedia o dziewczynie, która szuka swojego miejsca w życiu. Zaraz po skończeniu szkoły, przeprowadza się z powrotem do rodziców i szuka pracy.  Film typowo familijny. Warto zobaczyć, jak małymi krokami można dojść do celu.

7309411.3Lourdes” – określony mianem najlepszego filmu na Warszawskim Festiwalu Filmowym, choć tak do końca nie wiadomo, czemu ma służyć. Rzekomo jego rolą było zanalizowanie fenomenu francuskiego sanktuarium, choć wpleciono w fabułę dziwny wątek miłosny i religijny.

Jak widać po ocenie, oka zawiesić na czym nie ma. Pozostaje nam jedynie oczekiwanie na większą dozę kreatywności ze strony producentów.

Ewa Żuchowska

0 thoughts on “Kino nas zanudza… – premiery tygodnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *