Banda Białego Człowieka

szczęśliwa rozwydrzona

banda białego człowieka

czyni cuda

o jakich nie śniło się naszym filozofom

zamienia grunt w dolary

zwierza w rozrywkę

wolnych ludzi zniewala przy pomocy

świstka papieru

i nawet Wielki Duch

jest zasępiony bezradny

bez pomysłów na przyszłość

zda się że i dla niego przeznaczono rezerwat

tak Wielki Duch jest dziś w rozterkach

bizona ni widu ni słychu

a i jeleń ledwo dyszy

jedynie lasy szumią tak samo choć z niepewnością w głosie

Kraina Wiecznych Łowów

jedynym jest dziś miejscem gdzie Indianin ma spokój

chociaż nie wiadomo

czy bóg osadników się i o nią nie upomni

0 thoughts on “Banda Białego Człowieka

  1. Dziękuję i przepraszam za późną odpowiedź!
    Napisałem ten wiersz po lekturze „Małego Bizona” autorstwa Arkadego Fiedlera. To chyba najlepszy opis tego co czułem po zamknięciu tej książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *