GG Allin – Die When You Die

z albumu “Freaks, Faggots, Drunks and Junkies” z roku 1988, tekst GG Allin.

Słyszymy niemal bezustannie, że obecnie kulturę mamy obsceniczną, opartą na skandalu i szokowaniu odbiorcy. Ci, którzy tak twierdzą, opierają się na muzyce jak najbardziej współczesnej, na pseudo-skandalikach wszelkich pseudo-gwiazd. O tym jednak, że poczynania te są niczym niewinna zabawa w piaskownicy można przekonać się słuchając (i oglądając) niemalże dowolnie wybraną kapelę lat 70. XX wieku.

Był jednak ktoś, kto przy Madonnie, KISSach, a nawet Sex Pistols jest wręcz wcieleniem zła. Sam siebie nazywał ostatnim królem rock’n’rolla. Inni nazywali go różnie: od mesjasza, poprzez dewianta, aż po określenia, których zapewne brak nam we współczesnym języku. A kim był? Pod względem muzycznym – na pewno outsaiderem. Pod względem bardziej ogólno-artystycznym – szeroko rozpoznawalnym performerem. Ponadto kryminalistą, gwałcicielem, narkomanem, ale także kamieniem milowym w historii muzyki. GG Allin, bo o nim mowa, jest materiałem na wielotomową rozprawę na każdy w zasadzie temat – od filozofii po medycynę (tak, tak!). Co by jednak o nim nie myśleć, wypada znać chociażby jeden jego kawałek – proroczy wręcz dla niego Die When You Die. A później zapytajmy samych siebie – czy on nas czegoś jednak nie nauczył?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *