Michał Rusinek – Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci

Rusinek_Jakrobicprzekrety_500pxCo to takiego tuliczek? Do czego służy schabetti? Co stanowi nadzienie czekoladek? Jak nazywa się jelonek Bambi po przejściach? Jeżeli kogokolwiek interesują odpowiedzi na te pytania, to musi koniecznie sięgnąć po album Michała Rusinka „Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci”. Sięgać mogą po niego również dzieci oraz rodzice. A i bezdzietni. Bo ubaw jest po pachy, niezależnie od wieku, stanu cywilnego czy wielkości posiadanej rodziny.

Ileż to razy zachwycał nas niczym nie pohamowany entuzjazm małych dzieci w radosnym słowotwórstwie? Ile razy zastanawialiśmy się, o co chodzi, gdzie tym razem zawędrowała dziecięca wyobraźnia?

I ile w końcu razy okazywało się, że te pokraczne, dziwne potworki językowe są tak naprawdę wręcz genialne? Jeżeli ktoś podobnie jak ja zachwyca się takimi eksperymentami, to i eksperymenty Michała Rusinka przypadną mu do gustu. Rzecz to wspaniała także dla wszelkiej maści purystów językowych, którzy puszą się na każde „czemu” i „pisze” – warto sięgnąć po swego rodzaju antidotum. Zachwyceni będą też wszyscy Ci, co lubią bawić się językiem i nie straszne im rozbieranie i składanie liter oraz wyrazów.

A dzieci? Im się spodoba. I tylko tyle. Bo wbrew pozorom nie jest to kolejny album z cyklu „dziecko, zrozum nas, dorosłych”, gdzie świnki trzy uczą się brutalnego życia. Tutaj my nauczymy się rozumieć dzieci. Dosłownie. A pomoże nam w tym nie tylko słowniczek „z polskiego na nasze”, ale i genialne ilustracje Joanny OlechMarty Ignerskiej. Czapki z głów! A dzieci, młodzież, dorośli, dziadkowie, rodzinni, samotni, towarzyscy, humorzaści, posępni, weseli, nudni, a także „wieczni szesnastolatkowie” – do czytania marsz!

Rafał Natzke- Kruszyński

Autor: Michał Rusinek

Tytuł: Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci

Wydawnictwo: Znak

Data wydania: 2010

Liczba stron: 72

0 thoughts on “Michał Rusinek – Jak robić przekręty. Poradnik dla dzieci

  1. Pan Rusinek:) To ten, który ostatnio przełożył na język polski nową część „Kubusia Puchatka”- „powrót do Stumilowego lasu”:) bardzo fajnie mu to wyszło, a to też zapowiada się nieźle

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *