Jakub Ćwiek – Kłamca 3 – Ochłap sztandaru

klamca3_ochlap_sztandaru-largeNad Ziemią pojawia się groźny cień Apokalipsy, szykowanej rękami samego władcy Otchłani – zbuntowanego anioła Lucyfera, który przez długie wieki czekał na moment odzyskania uprzywilejowanej pozycji w uniwersum. Czytelnik poznaje go pod postacią cudownego nastolatka, prężnie rozwijającego własną telewizję. Zgodnie z duchem czasu, „Gwiazda zaranna” jeździ na rolkach, pije Coca- Colę i ogląda najsłynniejsze seriale i filmy, wyprodukowane przez ludzkość. Jego nowy wizerunek nie do końca przekonuje podległe mu książęta Piekieł z Asmodeuszem i Belialem na czele, a to dopiero początek przeciwności losu, które napotka na drodze do sfinalizowania upragnionej Apokalipsy… Oto bowiem okazuje się, że błyskotliwy plan usunięcia Lokiego – przebiegłego cyngla skrzydlatych, nie kończy się spodziewanym sukcesem…

Jakub Ćwiek, twórca dobrze już znanej w fandomie fantasy postaci Lokiego – nordyckiego boga na usługach aniołów, odsłania kolejne rozdziały jego przygód, a przy okazji również perypetie jego dwóch podopiecznych, greckich bogów: Erosa i Bachusa, ziemskiej dziewczyny Lokiego – Jenny, jej potężnego opiekuna – archanioła Michała oraz archanioła Gabriela i archanioła Rafała. „Kłamca 3 – Ochłap sztandaru” ukazuje przerażający widok Ziemi nękanej inwazją mitycznych bóstw, demonów Lucyfera, a także aniołów pod wodzą Michała, które zgodnie z zasadą: „Cel uświęca środki”, przy okazji eksterminacji wrogów, dokonują także masowego zniszczenia ludzkich miast i osiedli. Ognisty deszcz nie oszczędza nawet Jerozolimy… W różnych miejscach na Ziemi rozdzieleni Bachus i Eros, któremu w udziale przypada także opieka nad Jenny, walczą o przetrwanie z głodem, strachem, chorobami i nagromadzonymi mitycznymi potworami. Tymczasem Loki, w takich okolicznościach absolutnie niezbędny, znika w tęczowym przejściu… Okazuje się, że zlecenie odnalezienia i zlikwidowania Antychrysta, syna Lucyfera, nie jest tylko swobodnym spacerkiem do jego kołyski. Zwłaszcza, gdy prawdziwe dziecko znika, a jego miejsce zajmuje zdeformowany, elfi odmieniec.

Inaczej niż w dwóch pierwszych częściach Ćwiek nie stosuje podziału na rozdziały, które tylko luźno się ze sobą łączą dzięki obecności Lokiego. „Kłamca 3 – Ochłap sztandaru” to już regularna powieść o ciągłej fabule i powiązanych ze sobą wydarzeniach, prowadzących czytelnika do zaskakującego finału, będącego jednak jedynie zapowiedzią kolejnej części. Autor wprowadza również wielu nowych bohaterów. Wreszcie poznajemy jego wizję Piekieł oraz rządzących nim praw. Lucyfer nie przebiera w środkach, żeby osiągnąć swój cel i nie tylko dlatego jego kreacja zasługuje na szczególną uwagę. Ćwiek przedstawia go bowiem na podobieństwo szefa dobrze rozwijającej się korporacji, sugestywnie dyrygującego podwładnymi w trakcie zapisywania kolejnych punktów planu na białej tablicy.

Do nowości należy także wprowadzenie wątku elfów. W tej kwestii Ćwiek opiera się na interpretacji szekspirowskiej, dlatego Loki spotyka Puka, a jego największym przeciwnikiem po drugiej stronie tęczy okaże się Oberon. Wydaje się to być całkiem oryginalne rozwiązanie na tle popularnego wizerunku elfów, zaczerpniętego z „Władcy Pierścieni”.

Książkę czyta się szybko i bez większego wysiłku. Autor głównie skupia się na wartkiej akcji, miesza ze sobą mitologie, baśnie i legendy, czym niekiedy doprowadza do prawdziwego bałaganu. Sam Loki jakby rozmywa się w całym tym zamieszaniu, a jego charakter traci na wyrazistości, przez co zostaje usunięty w cień przez Lucyfera, który chwilami wręcz detronizuje go w roli głównego bohatera. Miejmy nadzieję, że bóg kłamstwa odrobi te straty w następnej części. Do tego czasu pozostaje Nam cieszyć się jego elfią formą i wierzyć, że autor nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i trzyma dla Nas w zanadrzu niejedną niespodziankę.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 4/5

Autor: Jakub Ćwiek

Tytuł: „Kłamca 3Ochłap sztandaru”

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 268

Data wydania: 2010

0 thoughts on “Jakub Ćwiek – Kłamca 3 – Ochłap sztandaru

  1. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy… kreatywne podejście do tematu legend (jeśli chodzi o anioły to hołd dla Kossakowskiej). Najfajniejszy Loki z jakim się dotychczas spotkałem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *