Wyrwane z kontekstu: Szaleństwo marszu – J.Lanzmann

Zdarza się, że wstajesz zmordowany, słaby, obolały, zniechęcony długością kolejnego etapu. I jaka to radość, gdy po kilku krokach dostrzegasz, że zmęczenie było tylko pozorne. Człowiek odżywa, odradza się ze zmęczenie, powstaje z popiołów. Znowu rozpala się żar, a w żyłach krąży krew. Stawy stają się elastyczne, posłuszne naszej woli. Mięśnie rozluźniają się. A duch znów jest młody.

Źródło: Szaleństwo marszu – Jacques Lanzmann

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *