Wiedźma: Opiekunka cz.1.

wiedzmaOpiekunkaT1Wolha Redna, pełnokrwista bohaterka powieści Olgi Gromyko, pt. „Zawód: Wiedźma” powraca w jeszcze lepszej formie, niż poprzednio i z typową dla siebie arogancją i osobistym urokiem wywołuje niemałą burzę na polskim rynku wydawniczym. Zwabiona jej wiarą w sukces i silną wolą, oraz co się tu dłużej oszukiwać obecnością jej przystojnego przyjaciela Lena, postanowiłam sięgnąć po kontynuację jej dziejów, pełna nadziei, ale i obaw, czy prezentowanym poziomem „Wiedźma: Opiekunka” sprosta poprzednim częściom.

Czarodziejski świat Olgi Gromyko składa się z różnych ras, które koegzystują ze sobą na jednym terenie i z braku innego rozsądniejszego wyjścia muszą nauczyć się pokojowych rozwiązań trapiących je konfliktów.

Na szczególną uwagę zasługuje nacja wampirów, która odwrotnie, niż w krążących o niej baśniach, paraduje w biały dzień, pożywia się jak najbardziej ludzkim jedzeniem, a co więcej nie przejawia żadnych morderczych instynktów. Jej przedstawiciele mieszkają w specjalnie wydzielonych dolinach, z których czytelnik lepiej poznaje dwie: w szczególności Dogewę i najbliższy Dogewie – Arliss.

Wolha Redna, aktualnie absolwentka Wyższej Szkoły Magii, Wróżbiarstwa i Zielarstwa w Starminie, jako jedna z nielicznych osób miała okazję przekonać się jaka jest prawdziwa natura wampirów, a nawet zawrzeć specyficzną przyjaźń z samym władcą dogewskiej doliny Arr’akkturem, przez przyjaciół zwanym po prostu Len. Od początku łączą ich zawiłe, dwuznaczne relacje, które mają szanse ewaluować w coś o wiele poważniejszego, niż przyjaźń. Niestety, kiedy w końcu bohaterka zaczyna zdawać sobie sprawę ze swoich uczuć, o Lena upomina się jego wampirza narzeczona, władczyni Arlissu, co uruchamia serię wydarzeń zmierzających do jego porwania, a następnie do jego niefortunnej ucieczki w wilczej postaci.

Dysponując świeżo zdobytym dyplomem, Wolha wyrusza w podróż po królestwie w pogoni za prawdą, kryjącą się za tą wampirzą intrygą. Przy okazji dorabia sobie na postojach, zajmując się likwidacją lokalnych potworów min. strzygi, zamieszkującej stare więzienie, czy nieporadnego wilkołaka, który miesza w umysłach mieszkańcom pewnego miasta. Wolha zdobywa też nową klacz, obdarzoną nadprzyrodzonymi zdolnościami. Znacznie wspomagają ją w często trudnej i niebezpiecznej pracy wiedźmy.

Na swojej drodze spotka zarówno starych przyjaciół, znanych z wcześniejszych części, jak chociażby przebojowego trolla Wala, czy podstarzałego bakałarza zielarstwa i jego gburowatego ucznia Kuźmę, jak i nowych. Nieporadna najemniczka Orsana i Rolar, wampir z doliny Arlissu, zaofiarują się pomóc bohaterce w tropieniu Lena w postaci wilka oraz w rozwiązaniu tajemnicy jego porwania i zamieszanej w sprawę magii rearu, magicznego kamienia, który Wolha otrzymała kiedyś w prezencie od władcy.

Powieść zaczyna się cytatem: „Historia miłosna ze szczęśliwym zakończeniem nie ma najmniejszej szansy, by stać się legendą”. Autorka piętrzy więc liczne przeszkody na drodze bohaterów do szczęścia. Daje też mały przytyk w nos, wszystkim tym, którzy po wcześniejszych przygodach Wolhy spodziewali się równie częstej i istotnej obecności Lena. Chociaż stanowi on główny motor napędzający wydarzenia, pojawia się zaledwie w kilku, małych scenach, co chwilami bywa dość rozczarowujące. Czytelnik skupia się tylko na perypetiach bohaterki, jej kolejnych przygodach i nowych postaciach, które mają za zadanie wypełnić pustkę po Lenie. Równocześnie intryga cały czas ewaluuje, prowokuje do zadawania nowych pytań, również tych o prawdziwe intencje władcy Dogewy i osnutą płaszczykiem tajemnicy przeszłość Orsany i funkcję Rolara na dworze Arlissu. Aby dowiedzieć się, jak zakończą się perypetie Wolhy Rednej i jej przyjaciół, należy sięgnąć już po drugą część „Wiedźmy: Opiekunki”. Ja na pewno zrobię to choćby z ciekawości i rozbrajającego humoru słownego i sytuacyjnego, którym Gromyko bezbłędnie ratuje fabułę przed nudą i powieleniem sztucznych schematów. Jeśli macie zatem ochotę na przyjemną, dowcipną lekturę, skrzącą się od magii i fantastycznych postaci, „Wiedźma: Opiekunka”  zdecydowanie Was nie rozczaruje. Na początek lepiej jednak sięgnąć po wcześniejsze części cyklu, aby uzyskać pełny obraz świata przedstawionego i jego bohaterów.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 4/5

Autor: Olga Gromyko

Tytuł: „Wiedźma: Opiekunka cz.1.

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 288

Data wydania: 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *