Dorian Gray – HIT, czy KIT?

7338534.3Zastanawiający jest fakt, jak mocno nasz szklany ekran obniżył swoje loty ostatnimi czasy. Do kin wciska nam się film, którego premiera była równo rok temu, a dziś jest jednym z lepiej sprzedających się filmów w Anglii. Filmów na DVD. Czy kino chyli się ku upadkowi? Oceń, oglądając Doriana Graya.

Niewykorzystanie tematu – tak w skrócie oceniam produkcję Olivera Parkera, która stać się miała świetną ekranizacją powieści Oskara Wilde’a. Oceniana jako horror w gotyckim stylu, miała wzruszać, poruszać i przerażać. Wywołała we mnie tymczasem emocje żalu, pretensji o mało efektywne zakończenie i nad wyraz nudne sceny filmowe.

Upadły anioł i zaprzedana diabłu dusza to w końcu coś, co zawsze interesowało publiczność. Szkoda tylko, że przedstawione w produkcji wydarzenia porównuje się do bytu tych, którzy atakują jedynie nocą, a więc konkretnie – do wampirów. Wampir z upadłego Anioła żaden, a owe porównanie wydaje się być jedynie efektem niedouczenia. Mało tego, jest zupełnie niedorzecznie.

Główny bohater, Dorian Gray, zaprzedaje duszę diabłu. Chęć bycia próżnym egoistą o nieskazitelnej urodzie jest silniejsza od uczciwego życia. Nie przewiduje jednak jednego – miłości. Zakocha się bowiem w córce swojego najlepszego przyjaciela i wydaje się, że zimne jak lód serce Doriana nieco stopnieje w momencie pożegnania z dziewczyną. Otrzymany w jedną stronę bilet nie pozwoli na powrót i żadne odstępstwa od złożonej przysięgi, a Szatan tyko czeka aż Gray dołączy do grona jego zdobyczy.

Pisząc o tym filmie śmiem się pokusić o stwierdzenie, że jego trailer jest dużo ciekawszy, aniżeli obejrzana przeze mnie całość. Poza ciekawym, dawnym klimatem i dość interesującym filozoficznym dialogiem, nie przekazał mi nic co zmieniłoby moje nastawienie na bardziej pozytywne. Będąc zadziorna dodam jeszcze, że zrealizowana bardziej realnie Saga „Zmierzch” wydała mi się o niebo, a może i piekło ciekawsza.

Ewa Żuchowska

0 thoughts on “Dorian Gray – HIT, czy KIT?

  1. Film nie jest do końca wierny oryginałowi, stworzonemu przez Oscara Wilde’a. Jednak w moim odczuciu nie jest on gorszy od „Zmierzchu”. Choćby ze względu na aktorską grę Colina Firtha. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *