Your name is Justine – czysta prawda

Plakat_PL.FH11W samej Polsce, w roku 2009 zaginęło blisko 15000 osób. Część z nich przepadła bez śladu i do dziś ich nie odnaleziono. Część wróciła, mając traumę na całe życie. Uprowadzenia zdarzają się wszędzie. Ofiary to w większości kobiety. Dzięki nim kwitnie handel żywym towarem. O tym, jak łatwo paść łupem sutenera, zobaczysz w „Your name is Justine”.

Justine to imię, które Mariola zapamięta na długo. Młoda, inteligentna i naiwna pada ofiarą kochającego ją rzekomo chłopaka, niegdyś kolegę ze szkoły, a dziś naganiacza nowego towaru dla niemieckich alfonsów. Podstępem, inicjując wycieczkę do Berlina, Adam zabiera Mariolę za niemiecką granicę. Niczego nieświadoma i zakochana dziewczyna nie zauważa absolutnie niczego podejrzanego w zachowaniu chłopaka, nawet gdy ten namawia ją na nagły nocleg u zagranicznej koleżanki. Tam bez skrupułów sprzedaje Mariolę niemieckim alfonsom i odjeżdża. Ci, gwałcą ją już pierwszej nocy.

Zamknięta w czterech ścianach, pobita i zgwałcona nie ma szans na ucieczkę. W ciągu kilku dni przejdzie wiele metamorfoz własnej osobowości, godząc się w końcu na rolę prostytutki tylko dla jednej osoby – dla swojej ukochanej babci. Babcia nie żyje, ale o tym Mariola dowie się o wiele za późno. Żeby przetrwać, łączy swoje siły z jednym z kupców, bo tylko on wykazuje odrobinę litości dla porwanej. Ryzykując życiem, zabiera dziewczynę i czyni z niej swoją prostytutkę. Niemieccy sutenerzy są jednak wszędzie i prędzej, czy później Mariola będzie zmuszona do decyzji, która zaważy na całym jej życiu.

Film mnie przekonał. Oglądałam go pod wpływem wydarzeń związanych z zaginioną Iwoną Wieczorek, na temat ewentualnego porwania której spekulacje nadal się pojawiają w mediach i na forach. Przekonał mnie. Zrealizowany ciekawie, zmuszający do analizy i niesamowicie realny. Jak widać, pod latarnią najciemniej. Wydaje się więc, że czas przestać ufać nawet ludziom najbliższym. Naiwność nie popłaca, a ostrożność bywa w cenie.
14579_8
Mimo że Mariola odzyskuje w końcu wolność, to zakończenie tego filmu jest mocno dramatyczne. Nie zdradzę jakie, ponieważ mogę kogoś zniechęcić do obejrzenia tej ciekawej produkcji. Podpowiem tylko, że w obliczu zaistniałych w filmie wydarzeń, kara dla porwanej wydaje się jawnie niesprawiedliwa.

Ewa Żuchowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *