Błędne koło Jerzego Pilcha – „Moje pierwsze samobójstwo”

PilchHistorie Jerzego Pilcha krążą zazwyczaj wokół jednego tematu, jednej osobowości, jednego stylu życia. W kolejnej książce pt. Moje pierwsze samobójstwo, ponownie spotykamy samego autora, luteranina pochodzącego z Wisły, miłośnika mocnych trunków i pięknych kobiet. W zbiorze dziesięciu opowiadań prowadzi nas ponownie przez swój świat, tworząc jednocześnie karykaturalny obraz rzeczywistości, w której trudno odnaleźć się jednostce.
Spotykamy tego samego Pilcha: ironicznego, zagubionego, poszukującego miłości i spokoju, z wiatrówką w jednej i butelką mocnego trunku w drugiej ręce. Historie przez niego ukazane to kolaż jego młodzieńczego i dorosłego życia. Pisarz z Wisły po raz kolejny ukazuje, jak wielkie znaczenie w kształtowaniu się osobowości ma dom rodzinny.

A w przypadku bohatera z „Mojego pierwszego samobójstwa„, dzieciństwo miało ogromne znaczenie. Starzejący się już narrator, mimo dojrzałego wieku, nadal nie potrafi odciąć się od zasad i tradycji luterańskiej panującej w jego rodzinie. Każdy kolejna próba kończy się porażką. Nie potrafi on bowiem sprzeciwić się zasadom wpajanym mu od najmłodszych lat.

Każde z opowiadań dotyczy innego wydarzenia. Ukazane są zarówno sytuacje z lat młodości bohatera, jak i te, które przytrafiły mu się jako człowiekowi dojrzałemu. O samym bohaterze wiadomo niewiele: jest znanym pisarzem, samotnym pięćdziesięciolatkiem, mającym trzy pasje: strzelanie z wiatrówki, picie alkoholu, fascynacje kobietami. Dokładniejszy obraz głównego bohatera kształtuje się z każdym kolejnym opowiadaniem. Narrator często sięga do wspomnień, ukazując nam rzeczywistość i świat wartości, w których został wychowany. Podkreślone zostają zasady religijne mające znaczący wpływ na jego dorosłe życie. Próbując uciec od rodzinnych wartości, bohater wybiera coraz to inne sposoby na złamanie tak ważnych w jego rodzinie tradycji. Każdy jego krok w dorosłym życiu jest zaprzeczeniem zasad wpajanych mu od dzieciństwa. Ciągle konfrontuje dwa światy – dzieciństwa i dorosłości, nie potrafiąc jednocześnie znaleźć złotego środka, którym byłoby z jednej strony odejście od zasad luteranizmu, z drugiej jednak odnalezienie wartości dających mu spokój i spełnienie. A zasady w jego domu są proste: spokojne i poukładane życie, porządny zawód, żona i dzieci u boku. Ten świat całkowicie nie pasuje dojrzałemu pisarzowi, który próbując zbuntować się przeciwko niemu, co chwila znajduje Najpiękniejszą Kobietę Świata, spożywa mnóstwo alkoholu, żyje w ciągle zmieniającej się, aczkolwiek samotnej rzeczywistości. Każde spotkanie z rodziną to dla niego ogromne przeżycie, które stara ukryć się pod ciętą ripostą czy kolejnym wywołanym skandalem. Wyrzuty sumienia przychodzą jednak zawsze. Bohater źle się czuje w zbyt ciasnych ramach tradycjonalizmu. A potem wraca. Do wielkiego miasta, hałasu, ludzi, pędzących za sukcesem. Wraca do swojej rzeczywistości przepełnionej alkoholem i kolejnymi, niewłaściwymi kobietami.

W „Moim pierwszym samobójstwie” warto też zwrócić uwagę na tytułowe opowiadanie, które w kontekście całego zbioru jest tekstem metaforycznym i może sugerować klęskę poszukiwań: miłosnych, religijnych, interpersonalnych. Każda kolejna próba odnalezienia nowych wartości, które skutecznie mogłyby zastąpić zasady wyniesione z lat młodości, okazuje się następną nieudaną próbą samobójczą. A konieczność odnalezienia nowego światopoglądu jest odczuwalna w każdym opowiadaniu. Dowodem na to mogą być ciągłe sytuacje przedstawiające narratora, który nie potrafi odnieść jednych wartości jakie posiada, czyli wartości rodzinnych, do rzeczywistości, w jakiej przyszło mu żyć. Wielką rolę w jego życiu odgrywa także miejsce, z którego pochodzi. Silnie zakorzeniony tradycjonalizm ma niebagatelny wpływ na bohatera wciąż podlegającego pewnym schematom i rytuałom. Ten mikroświat stworzony przez rodzinę bardzo mocno wpływa na podświadomość narratora, który mimo prób, nie potrafi zachwiać panujących w nim zasad. Gdy wraca do domu, staje się częścią pewnego obrazu, wchodzi w rolę z góry mu narzuconą. Znowu staje się dzieckiem, zostaje „upupiony”. Każda wizyta w rodzinnych stronach jest traumą, z którą próbuje walczyć w swoim dorosłym życiu. Jednak brak odpowiednich osób u boku, które mogłyby pomóc mu złamać ten silnie oddziałujący światopogląd sprawia, że chcąc nie chcąc, powraca do wpojonych w młodości zasad.

Książkę tę można odnieść nie tylko do jednostki, ale także do całego dzisiejszego społeczeństwa, które próbując odciąć się od tradycji i zasad znanych od wieków, ukazuje swoją słabszą i zagubioną stronę. Burząc bowiem to co zastałe, nie potrafi stworzyć niczego nowego, czegoś co rzeczywiście mogłoby zagrażać staremu światu. I nie pomaga mu w tym ani tak ceniona indywidualność ani powszechnie akceptowany konsumpcjonizm. Nie da się bowiem stworzyć twardych fundamentów z tak nietrwałych i przemijających wartości.

Joanna Figarska

Autor: Jerzy Pilch

Tytuł: „Moje pierwsze samobójstwo”

Wydawnictwo: Świat Książki

Data wydania: 2006

Liczba stron:304

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *