Rafał A. Ziemkiewicz – Polactwo

polactwo4O przywarach narodowych Polaków napisano już książki, artykuły, przedyskutowano na ten temat dziesiątki godzin… Zdajemy sobie z nich sprawę, ganimy się za to, odcinamy, a jednak na każdym kroku powielamy schematy, z których dumni być na pewno nie możemy. Słowem – ciężko nas przywołać do porządku. Fakt ten nie zraża jednak bezkompromisowego publicysty Rafała A. Ziemkiewicza, który w „Polactwie” stara się po raz kolejny rozprawić się z bolączkami Polski i Polaków. Jak mu to wyszło?

Z pewnością „Polactwo” jest książką bardzo dobrze napisaną. Ziemkiewicz – wszak uznany literat, znany doskonale miłośnikom fantastyki – pisze lekko, z charakterystyczną swadą, potrafi w lot uchwycić istotę problemu i przekazać ją czytelnikowi. Z jednej strony umiejętność czysto techniczna; tak rzadka jednak, że warto zapisać ją „Polactwu” na plus. Pasjonaci publicystyki będą zatem zadowoleni, bo i się zaśmieją niejednokrotnie, i zastanowią raz po raz, a niekiedy nawet zaklną po ziemkiewiczowsku: „o kur…, rzeczywiście”.

A sama treść? Na pewno nie będę tu dyskutował z poglądami Ziemkiewicza – jakie one są wiadomo i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie zarzucał autorowi, że źle myśli. Nie w tym rzecz. Jednak dyskutować z tokiem wywodu – jak najbardziej. A jest on miejscami dość niefortunny. Nie wiem czy wynika to z literackich korzeni autora czy też ze zbyt wygórowanej samooceny, ale momentami uzasadnienia ferowanych są doprawdy… kosmiczne (tak, to jednak ta literatura fantastyczna…). Co rusz autor tłumaczy nam, że niekoniecznie chce powielać teorie spiskowe, po czym z uporem godnym lepszej sprawy wmawia nam, że dobru kraju sprzeciwia się dosłownie wszystko i wszyscy. Z jednej strony obnaża nasze przywary narodowe, wyśmiewa je, obarcza i nas i siebie za złą kondycję kraju – a dwa akapity dalej uzasadnia, że to jednak nie nasza wina, że to wszystko wina historii, sąsiadów, położenia, pecha…

Jednak pomimo tej bezkompromisowości, pomimo niekiedy kłującej w oko niekonsekwencji, czasami lekkiego samouwielbienia autora i rozwlekania pewnych kwestii do granic możliwości warto po książkę sięgnąć. Bo można się z Ziemkiewiczem nie zgadzać. Można z nim polemizować, ba – nawet uznać za oszołoma. Ale nie można odmówić mu jednego: szczerego zaangażowania. I dlatego warto sięgnąć po „Polactwo”, bo przeczytamy tu, nieraz do bólu, szczere słowa – a to się niestety rzadko zdarza…

Rafał Natzke Kruszyński

Autor: Rafał A. Ziemkiewicz

Tytuł: Polactwo

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 408

Data wydania: 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *