Wyrwane z kontekstu: Wspomnienia niebieskiego mundurka

Powietrze było pełne zapachu brzóz i czeremchy, brzęku komarów i muszek. Nad małym podwórkiem wisi olbrzymia, bezdenna otchłań czystego jak kryształ błękitu. Zdaje się, że z nieba i ziemi, z dalekich pól, łąk i borów płyną głosy wzywające do odpoczynku do marzeń, do nasycenia się niezrównanymi czasami wiosny i miłości…

Źródło: Wspomnienia niebieskiego mundurka – Wiktor Gomulicki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *