Wszechświat ukryty w ziarnku fasoli – Wiesław Myśliwski „Traktat o łuskaniu fasoli”

TraktatPowroty bywają różne. Czasami są szybkie i zauważone tylko przez garstkę ludzi, czasami trwają długo i oczekuje się ich z niecierpliwością. Wiesław Myśliwski kazał czekać swoim sympatykom okrągłe dziesięć lat. Tyle bowiem czasu minęło od wydania jego ostatniej powieści. Powrócił na literackie salony z książką niezwykłą, dopracowaną w każdym szczególe, opowiadającą w sposób niezwykły o czymś tak przeciętnym jak los człowieka.

Punktem wyjścia staje się… fasola, której łuskanie zawsze scalało całą rodzinę głównego bohatera. To fasola, przez fasolę i wokół fasoli zaczyna budować historię swojego życia.

Żyjący wśród martwych i opuszczonych domków, które ożywiają się śmiechem, rozmowami, spokojnym oddechem snu tylko raz w roku, gdy wakacyjny czas rozleniwi zabieganych mieszczuchów, był zupełnie zaskoczony niespodziewaną jesienną wizytą nieznanego mężczyzny. Zdziwienie jednak szybko ustąpiło radości ze spotkania, które stało się okazją do rozmowy. Mimo iż bohaterów jest dwóch, to tylko gospodarz domu i opiekun całego turystycznego miasteczka opowiada historie, które zamykają się w jedną, epicką całość. Drugi zaś jest jedynie milczącym świadkiem spowiedzi z życia głównego bohatera, który z nostalgią wspomina swoje młode życie. Wraz z głębszym wchodzeniem w świat przedstawiany przez bohatera, poznajemy nie tylko konkretne zdarzenia będące jedynie wynikiem pewnych decyzji, ale także śledzimy wraz z nim całą drogę do ich podjęcia. Każde opowiadanie jest rzetelną kartką wyrwaną z historii, dokładnym zapisem wielu emocji i ludzi, którzy ukształtowali i znacząco wpłynęli na głównego bohatera.

To, co może zadziwiać, to precyzja autora w prowadzeniu monologu postaci, zręczne przechodzenie z jednej historii w drugą, lekkość, z jaką każdy fragment swojej przeszłości wspomina dojrzały mężczyzna. Z jego opowieści bije radość charakterystyczna tylko dla ludzi spełnionych i mających poczucie, że dobrze przeżyli daną im młodość. Bohater znajduje się bowiem w tym bezpiecznym wieku, kiedy czas znowu płynie wolniej, w którym niczego nie trzeba udowadniać – ani sobie ani innym. Opowiadając z pozoru tylko zwykłe życie, tworzy jednocześnie obraz jednostki spełnionej, takiej, którą chce być większość z nas. Co więcej, podczas podróży do czasów młodości bohater pokazuje czytelnikowi życie wypełnione wojną, pracą, głodem, ale też przyjaźnią i niewytłumaczalną miłością do muzyki. Jego życie nie było wyjątkowe, przepełnione blaskiem sławy czy niewyobrażalnym bogactwem.

Skromność z jaką żył, prozaiczność czynności, które wykonywał mogą zdziwić, ale też zawstydzić każdego z nas. Prostota jego życia jest tak uderzająca, że każde słowo razi tych, którzy niezaspokojeni własnymi sukcesami i osiągnięciami chcą coraz więcej.

Forma Traktatu o łuskaniu fasoli może wydawać się męcząca. Jeden, ciągły tekst, tylko czasami przerywany krótkimi dialogami wymaga od czytelnika zaangażowania i skupienia. Może się wydawać, że właśnie o to chodziło samemu autorowi – by czytelnik na chwilę zatrzymał się, zwolnił. Taką postawę prezentuje też sam bohater, który pogodzony ze swoim losem może z czystym sumieniem oglądać się wstecz. Drobiazgowość przedstawianych historii, dokładność opisu nie tylko miejsc i ludzi, ale także emocji są niewątpliwie siłą tej książki. Doskonałym przykładem jest wątek głównego bohatera – jego niespodziewanej oraz niewytłumaczalnej miłości do gry na saksofonie, która rozpoczęta nagle, w męskiej szkole zawodowej, stała się jego sensem życia. Wspomnienia związane z ćwiczeniami, próbami, poszukiwaniem drogi do poznania instrumentu są doskonałą metaforą każdych działań człowieka.

Często bowiem pasja, miłość pojawiają się niespodziewanie i to od nas zależy, co z nimi zrobimy – zostawimy i pozwolimy im zniknąć z naszego życia, czy podejmiemy trud, jakim jest praca nad doskonaleniem siebie, swoich umiejętności, czy będziemy umieli stawić czoła swojej próżności.

Główny bohater z pozoru nie ma nic – jest sam, mieszka na odludziu z dwoma psami, nie jest bogaty. Nie posiada tego, co dla współczesnego człowieka jest tak niezbędne. Zamiast prestiżu i drogiego samochodu ma mały domek i las za oknem; zamiast nieszczerych przyjaciół, niespodziewanych gości, zgiełku wielkiego miasta ma wszechświat ukryty w mrowisku. Ma coś jeszcze – coś, czego nam współczesnym brakuje najbardziej – święty spokój.

Wiesław Myśliwski poprzez przedstawienie historii banalnej w doskonały sposób obnaża mechanizmy rządzące dzisiejszym światem. Kontrastując przeszłość prostego człowieka z teraźniejszością letników, ukazuje błędne koło, w którym żyjemy i stawia jednocześnie pytanie: od czego zaczyna się Twoja historia czytelniku?

Joanna Figarska

Autor: Wiesław Myśliwski

Tytuł: „Traktat o łuskaniu fasoli”

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 400

Data wydania: 2007

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *