Ilona Andrews – Magia uderza

AndrewsKolejna odsłona niesamowitych przygód Kate Daniels w Altancie przyszłości zabiera nas w okrutny, zabarwiony magią i krwią świat Północnych Rozgrywek – brutalnego turnieju walk pozbawionego wszelkich zasad. Rozentuzjazmowana widownia liczy na interesujące przedstawienie, więc jego aktorzy robią wszystko, żeby zasłużyć na jej oklaski. Niestety po zakończeniu pojedynku jeden z nich zostanie wyniesiony z areny martwy… Jak za czasów starożytnych gladiatorów liczy się przede wszystkim widowisko – fontanna krwi i siła fizyczna lub magiczna. Północne Rozgrywki stają się tłem wstrząsających wydarzeń w życiu bohaterki. Stanie ona bowiem przed o wiele gorszym sprawdzianem, niż tylko udowodnieniem swoich niezwykłych umiejętności w walce. Oto okazuje się, że nie jest już samotnym wojownikiem, podążającym drogą zemsty i cierpienia. Przy jej boku pojawiają się wierni przyjaciele, których los jest dla niej droższy niż własne życie…

„Magia uderza” autorstwa amerykańskiego duetu pisarzy, ukrywającego się pod pseudonimem Ilona Andrews, to już trzecia opowieść z cyklu traktującym o perypetiach Kate Daniels. Tym razem inaczej niż w poprzednich częściach mamy do czynienia z imponującą ewaluacją postaci, dowiadujemy się więcej o ich charakterach, upodobaniach i przeżyciach, które uczyniły ich takimi, jacy są. Wszystko zaczyna się z pozoru niewinnie – Kate jak co dzień oddaje się swojej pracy. Traktuje ją jak normalną posadę i zawsze w głowie liczy możliwe dochody za wykonanie zlecenia, starając się szczególnie nie przejmować tym, że pracuje dla Zakonu Rycerzy Miłosiernej Pomocy, jednej z organizacji w Atlancie, zajmującej się tropieniem istot magicznych i ich eksterminacją. Panna Daniels doskonale zna się na swojej robocie. Uzbrojona w czarodziejski miecz, wymownie zwany Zabójcą, stawi czoła nawet szalonemu banshee w postaci miłej staruszki, która z powodu rozbłysku magii wdrapała się na słup telefoniczny…

Potem może być tylko gorzej. Kate zostaje wezwana do morderstwa na zmiennokształtnym i tam natyka się na starego znajomego – odpowiedzialnego za ochronę Gromady jaguara Jima. Niestety Jim ma swoje powody, żeby nie ujawniać przed nią okoliczności zabójstwa. Wszystko wskazuje więc na to, że już niedługo Kate odwiedzi sam Władca Bestii, przywódca Gromady, lew Curran, z którym łączy ją coś więcej, niż tylko sprawy zawodowe… Wydarzenia toczą się z wręcz lawinową szybkością i nabierają coraz większego dramatyzmu. Chcąc wyświadczyć przysługę swojemu młodemu przyjacielowi wilkowi Derekowi, bohaterka wyrusza na turniej w towarzystwie wyrachowanego Saimana – eksperta od informacji. Publiczność szaleje na punkcie grupy Rozpruwaczy, którzy zgodnie ze swoją nazwą doskonale rozpruwają przeciwników, sami nie ponosząc przy tym żadnych uszczerbków. Na czym polega ich tajemnica? Kate będzie zmuszona się tego dowiedzieć, gdy w mglistych okolicznościach Derek zostaje skatowany prawie na śmierć w pobliżu zabudowań Północnych Rozgrywek…

Jak zwykle u Andrews, również w tej części mamy do czynienia z natężeniem widowiskowych scen walki, przemocy i magii, ale tym razem autorzy znaleźli też trochę miejsca dla prezentacji zwyczajów zmiennokształtnych oraz dla rozwinięcia postaci pobocznych. Dużo zyskuje dotąd nieprzenikniony Saiman, czy gburowaty Jim. Niejedna fanka energicznego Dereka zmartwi się też jego poważnym stanem, a niezwyciężona Kate otrzymuje trochę ludzkich cech, które czynią ją o wiele bardziej przekonywującą bohaterką.

Na szczególną uwagę zasługują miłosne zmagania hienołaka, zjawiskowo przystojnego Rafaela z przyjaciółką Kate – zabójczą Andreą. Jako hiena Rafael jest przyzwyczajony do szybkiego łóżkowego sukcesu. Niestety w tym przypadku musi nauczyć się rozumieć sposób myślenia kobiety, a nawet przeczytać miłosne książki, które tak lubi pochłaniać jego wybranka. Przy okazji tego komediowego wątku Andrews przemyca informacje o zwyczajach godowych zmiennokształtnych: szczury zawsze skuszą się na jedzenie, koty uwielbiają wkradać się na terytorium swojej przyszłej partnerki tak, żeby potem się o tym dowiedziała, a wilki… cóż… wilki są o wiele bardziej wysublimowane. Zresztą nie bardziej od lwów… Curran zatacza wokół Kate coraz ciaśniejszy krąg. Czy bohaterka zdoła wymknąć się z jego rąk? I przede wszystkim czy w ogóle ma na to ochotę?

Aby się tego dowiedzieć gorąco polecam sięgnąć po książkę. Zapewni Wam ona nieprzerwaną lekturę na parę dni, dużo ciętego dowcipu, trochę przemocy i wyrachowania, szczyptę hinduskiej mitologii, kilka rozwiązanych tajemnic i solidną dawkę erotyzmu dla pobudzenia smaku.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 4,5/5

Autor: Ilona Andrews

Tytuł: „Magia uderza”

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 427

Data wydania: 2010

Zobacz także recenzję drugiej części: http://www.apeironmag.pl/literatura/recenzje-ksiazek/fantasy/ilona-andrews-magia-parzy/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *