Przypadek Victora Frankensteina

przypadek-victoraStworzona w wyobraźni angielskiej pisarki Mary Shelley postać uwikłanego w swoje szaleńcze plany i namiętności doktora Frankensteina pomimo upływu lat nie przestaje intrygować rzesze czytelników na całym świecie. Znany brytyjski powieściopisarz i biograf Peter Ackroyd postanowił wskrzesić legendę i jeszcze raz opowiedzieć znaną wszystkim historię nieszczęsnego potwora i jego równie nieszczęsnego stwórcy.

„Przypadek Victora Frankensteina” z pozoru zdaje się być idealnym powieleniem pierwowzoru z tą różnicą, że w tej wersji Victor czynnie uczestniczy w życiu Percy’a Bysshe’a Shelleya, przyszłego, ukochanego męża Mary Shelley.

Panowie poznają się na Uniwersytecie w Oxfordzie, z którego Bysshe zostaje wyrzucony za głoszenie poglądów ateistycznych, zaś Victor z pasją i oddaniem poświęca się różnym eksperymentom z dziedziny elektryczności oraz medycyny. Wspólna przejażdżka przyjaciół do Londynu za sprawą uczestnictwa w zebraniu Stowarzyszenia Reform Powszechnych owocuje poznaniem zupełnie innego świata, świata biedy, degeneracji i wyzysku dziewiętnastowiecznego Londynu. Pierwszoosobowy narrator barwnie odmalowuje ulice miasta, przygnębiające warunki atmosferyczne i towarzyszące mu uczucia przerażenia i niesmaku. Zetknięcie się ze stolicą zdaje się być pierwszym krokiem Victora do przekroczenia granicy, zza której nie będzie już dla niego powrotu. Wraz z postępowaniem akcji dowiadujemy się o jego kolejnych eksperymentach – najpierw w stodole obok odludnej wioski Headlington w pobliżu Oxfordu, a potem w opuszczonej fabryce porcelany w Limehouse, gdzie instaluje swoje laboratorium wypełnione przyrządami potrzebnymi do zgłębiania tajemnic elektryczności oraz ich wpływu na ludzkie życie. W tle przewijają się wydarzenia z życia Bysshe – jego pierwsze małżeństwo z Harriet Westbrook, próby tworzenia poezji, śmierć żony i znajomość z Mary Godwin, drugą żoną, wielki wpływ jaki mieli na niego poeci Jezior oraz przyjaźń z lordem Byronem.

Podstawowe pytanie postawione w tej książce brzmi, kto tak naprawdę jest potworem: stwórca, czy jego twór? Doskonale pokazuje również to, co może stać się z człowiekiem, który postawi się w roli Boga, wmiesza się w jego plan i spróbuje eksperymentów z naturą. Frankenstein wytrwale podąża śladami Bysshe. Chociaż tak wiele ich łączy, równie wiele ich dzieli i może właśnie to jest prawdziwą przyczyną upadku Victora. Samo zakończenie pozostawia czytelnika z mnóstwem pytań dotyczących jego postępowania, prawdziwych intencji i myśli. Będąc jedynym narratorem mógł przecież wiele rzeczy przemilczeć, przedstawić się w jak najlepszym świetle…

„Przypadek Victora Frankensteina” przywodzi na myśl wiele odniesień do dziewiętnastowiecznej powieści grozy doby rewolucji przemysłowej zwłaszcza zaś do swojego pierwowzoru oraz słynnego „Dr Jekylla i Mr Hyde’a” autorstwa Roberta Louisa Stevensona. Nastrój niezwykłości i bezustannie wiszące nad bohaterem fatum, popycha czytelnika do nieprzerwanej lektury. Narracja Frankensteina chwilami bywa jednak nużąca i niejasna, zaś pozostali bohaterowie drugoplanowi są mało wyraziści i dość papierowi, może poza figlarnym Fredem, służącym Victora i nadwrażliwym Bysshe, całkowicie oddanym swojej poetyckiej pasji. Powieść nie poraża też oryginalnością pomysłów, raczej powiela stare, już dobrze znane schematy. Podsumowując „Przypadek Victora Frankensteina” to niezobowiązująca lektura na długie, styczniowe wieczory w sam raz dla wszystkich, którzy chcą znowu razem z Victorem wskrzesić jego stwora i wzruszyć się jego losem.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 3/5

Autor: Peter Ackroyd

Tytuł: „Przypadek Victora Frankensteina”

Wydawnictwo: Zysk i ska

Liczba stron: 370

Data wydania: 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *