William Nicholson – „Pieśniarz Wiatru”

piesniarz_wiatry12„Pieśniarz Wiatru” Williama Nicholsona to pierwsza część trylogii fantasy, „Ognisty wiatr”, skierowanej do młodzieży, w skład której wchodzą także „Niewolni” oraz „Pieśń Ognia”.
PRZYSIĘGAM STARAĆ SIĘ BARDZIEJ, SIĘGAĆ WYŻEJ
I PRACOWAĆ ZE WSZYSTKICH SIŁ,
BY JUTRO BYĆ LEPSZYM, NIŻ JESTEM DZIŚ.
Te słowa rządzą życiem mieszkańców Aramanth. Nic nie jest ważniejsze niż egzaminy. Każdy człowiek otrzymuje za testy określoną ilość punktów i stąd właśnie bierze się zbiorowa punktacja rodziny, która decyduje o jej dalszym losie. Dosłownie. Kto bowiem nie sprosta sprawdzianom, wyląduje w najgorszej Szarej Dzielnicy, w prymitywnych warunkach mieszkaniowych.

Aramanth szczyci się bowiem idealnym ustrojem społecznym. Nie liczy się pochodzenie ani majątek. Każdy ma na starcie równe szanse, zaczyna od zera. Od niego tylko zależy, czy pozostanie pogardzanym mieszkańcem Szarej, czy awansuje – do Kasztanowej, Pomarańczowej, a kto wie, może nawet Szkarłatnej Dzielnicy? Symbolem wspaniałości miasta jest Biała Dzielnica – siedziba Imperatora Creotha Szóstego i Rady Egzaminatorów – najwyższej władzy państwowej w Aramanth.

Niewygodna prawda o tym, na pozór idealnym społeczeństwie, wychodzi na jaw, gdy Kestrel Hath buntuje się przeciwko przymusowi egzaminów. Aramanth ma bowiem ciemną stronę, której nie dostrzegają ludzie, skupieni tylko i wyłącznie na rywalizacji. Nie ma w nim czasu na budowanie zwykłych relacji międzyludzkich, chociażby z sąsiadami. W jeden dzień człowiek może przepaść bez śladu, utracić wszystko co posiada. Dlatego nieodłącznym elementem życia stał się strach przed przyszłością, przed tym, co może nastąpić, gdy nie uda się zdać kolejnego egzaminu.
Ci, którzy nie potrafią sobie poradzić, są odrzucani i piętnowani przez społeczeństwo. Bunt duszony jest w zarodku, a poddawanie w wątpliwość zasadności egzaminów, to zbrodnia. Grożą za nią rozmaite sankcje, czego rodzina Hathów doświadcza na własnej skórze.

„Pieśniarz Wiatru” to właśnie opowieść o buncie przeciwko utopii, która jak wiadomo może i pięknie wygląda w teorii, ale nigdy nie sprawdza się w rzeczywistości. Literatura zna już podobne historie – jak choćby „Rok 1984” Orwella. W powieści Nicholsona walkę z systemem podejmują dzieci, rodzeństwo Hathów, Kestrel i Bowman. Przypadkowo poznają najpilniej strzeżony sekret Aramanth. Jeżeli chcą ocalić siebie i rodzinę, muszą wyruszyć w pełną przygód podróż, by oddać głos Pieśniarzowi Wiatru.

Jest to dziwaczna, drewniana konstrukcja, wzniesiona przez obcych i zupełnie nie pasująca do uporządkowanego świata Aramanthan. Stare, prawie już zapomniane legendy głoszą, że Morah zwana Bezimienną wysłała niegdyś niepokonaną armię Zarów, by zniszczyli miasto. W zamian za ich odejście imperator oddał demonowi głos Pieśniarza Wiatru. Gdyby odczytać to symbolicznie można by uznać, że podróż w poszukiwaniu utraconego głosu Pieśniarza Wiatru jest walką o przywrócenie wolności słowa. I Kestrel, i Ira Hath wybrały właśnie jego, by stamtąd wykrzyczeć swoje oskarżenia względem ustroju Aramanth.

Zło w powieści jest banalne, nie pojawia się pod postacią smoków czy innych potworów, ale niepostrzeżenie odbiera ludziom to, co najcenniejsze – wolną wolę, radość życia i duszę. Tkwią w niewoli i ułudzie idealnego społeczeństwa, choć nawet nie zdają sobie z tego sprawy.

Kestrel i Bowman przechodzą w czasie wędrówki wewnętrzną przemianę. Ich droga ma także znaczenie metaforyczne – dojrzewają, stają się bardziej wrażliwi na problemy innych. Historia towarzyszącego im Mumpo, szkolnego popychadła, z którego wszyscy się śmiali, uczy szacunku dla każdego człowieka. Z początku Hathowie traktowali go jak zło konieczne i próbowali odpędzić od siebie. Dopiero z czasem dzieci zrozumiały, że pozory mylą, a Mumpo, choć inny, jest godny szacunku.
Tolerancja dla odmienności nie miała prawa bytu w Aramanth. Kto był inny, myślał inaczej, musiał być złamany i wyrwany ze „zdrowej” społeczności. Egzaminatorzy uczyli, że poza ich miastem nie ma nic godnego uwagi. To oczywiste – inny styl życia mógłby podkopać ich autorytet. Dopiero w trakcie podróży Kestrel i Bowman poznali tak niezwykłe miejsca, jak podziemny świat błotniarzy czy rywalizujące ze sobą pustynne miasta – okręty Ombaraka i Omchaka.

„Pieśniarz Wiatru” jest kierowany do młodzieży. Wartka akcja, niezwykły świat wykreowany przez W. Nicholsona, humor (także językowy – przekleństwa używane w Aramanth typu „baja jeża” czy „pryska liwka”), a także wykorzystanie jakże ludzkiej niechęci do szkoły i strachu przed egzaminami sprawia, że młodzi czytelnicy mogą czytać powieść z prawdziwą przyjemnością. Ale także starsi znajdą w niej coś dla siebie. „Pieśniarz Wiatru” porusza bowiem problemy uniwersalne – walki jednostki przeciwko systemowi, wolności słowa, tolerancji. Jest też kilka rzeczy, których autor nie wyjaśnił, a nad którymi warto pomyśleć. Kim byli obcy, którzy zbudowali Pieśniarza Wiatru? Kim jest Morah? I czy to nie sami ludzie stworzyli zło, z którym nie potrafią sobie poradzić?

Barbara Augustyn

Autor: William Nicholson

Tytuł: „Pieśniarz Wiatru”

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 340

Data wydania: 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *