Szymon Hołownia – Bóg. Życie i twórczość

Bog_zycie_i_tworczoscPodjęcie tematyki Boga wydaje się wyzwaniem ogromnie trudnym, co i potrzebnym w dzisiejszym świecie. Wiele bowiem mówi się o religii, jeszcze więcej o kościele i jego instytucjach, a jak już okrasimy to jakimś skandalem – to w ogóle okazuje się, że każdy jest specjalistą w kwestii… no właśnie, czego? Wiary? Kościoła? Religii? Czy… Boga? Szymon Hołownia w swojej najnowszej książce próbuje właśnie powrócić do źródła, niejako zignorować tą fasadę instytucji, poglądów, przekonań i zajrzeć do samego początku, do podstaw tego, co naszą wiarę stworzyło. Czy udało się napisanie mu „biografii Boga”?

Napisać trzeba wprost – „Bóg. Życie i twórczość” nie jest bardzo dobrą książką. Autor swój wywód przedstawia chaotycznie, raz ucieka się do gładkiego publicystycznego stylu, a w innym miejscu prowadzi rozważania na temat czasu godne najtęższych umysłów filozofii. Nierówność ta sprawia, że łatwo zrazić czytelnika – kimkolwiek by on nie był. Brak też tak naprawdę jednolitego spojrzenia na kwestię Boga i jego atrybutów. Raz Hołownia patrzy nań z perspektywy biblijnej, aby już kilka stron dalej stwierdzić, że to tylko ułomny zapis i jakkolwiek piękny i wartościowy – nie oddający w pełni istoty Stwórcy. Na chwilę przygląda się muzułmanom, po to chyba tylko aby dyplomatycznie stwierdzić, że „szanuję, ale się nie zgadzam”. Kilkanaście stron o niczym.

Nieuczciwy bym był, gdybym nie wspomniał też o mocnych stronach wydawnictwa. Na pewno nieliczne miejsca, gdzie autor podpiera się solidną literaturą i wartościowymi przemyśleniami są rodzynkami tego książkowego ciasta. Kilka rzeczy zaskakuje i jednocześnie przekonuje, co jest naprawdę sukcesem. Olbrzymią zaletą są też wskazówki bibliograficzne na końcu każdego rozdziału – i to nie w formie zwykłych przypisów, ale wraz z ciekawym omówieniem każdej pozycji.

Wydaje się prawdziwe zdanie z pierwszego rozdziału, w któym autor pisze: „Byłbym intelektualnym i duchowym samobójcą, twierdząc, że uda mi się opisać Boga”. Może i Szymon Hołownia samobójstwa ostatecznie nie popełnił, ale z pewnością porwał się z motyką na słońce. Pytanie zatem czy zrobił źle? Czy lepiej, żeby książki tej nie było? W żadnym wypadku. Takie dzieło było nam potrzebne. Jest potrzeba spojrzenia na Boga, na Niego samego, a nie tylko na – de facto niewiele znaczącą – otoczkę, ów „personel naziemny”. A że wyszło koślawo? No cóż, spójrzmy prawdzie w oczy – nie mogło wyjść inaczej…

Rafał Natzke- Kruszyński

Autor: Szymon Hołownia

Tytuł: Bóg. Życie i twórczość

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 261

Data wydania: 2010

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *