Andrzej Pilipiuk – Wampir z M-3

pilipiuk-andrzej-wampir-z-m-3-290x453Książki napisane przez Andrzeja Pilipiukokupują wszelkie możliwe zestawienia sprzedaży i popularności. Co za tym idzie, Pan Andrzej ma silną armię fanów, gotowych bronić swojego Reymonta do ostatniej kropli krwi. Nowe pozycje autora pojawiają się często i znikają z księgarskich półek, szybciej niż papier toaletowy w PRL. I właśnie w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, pisarz osadził akcję swojej najnowszej książki. Tym razem, nie znajdziemy się w  Starych Majdanach, lecz w Warszawie, a konkretniej na Pradze. Gdzie ma się swój honor i nie rusza się swojaków. Tym bardziej, gdy sąsiadem jest wampir.

Okładka Wampira z M-3 bezbłędnie wprowadza nas w nastrój książki. Postać, z wyglądu przypominająca Klausa Kinskiego w swojej legendarnej roli Nosferatu, z trudem przedostaje się na drugą stronę muru.

Mamy więc klasycznego wampira w czasach absurdu. Czego chcieć więcej. Można by tylko usunąć z okładki kujące w oczy hasło reklamowe, ale skoro wampiry kojarzą się ostatnio tylko ze Zmierzchem, widać tutaj też musiano o tym napomknąć.

Wampir z M-3 to raczej zbiór opowiadań niż powieść, mamy tutaj osiem historii i krótki epilog. Zaczynamy od poznania jednej z głównych bohaterek – Gosi. Licealistki rozkochanej w Limahlu, którego portrety zdobią nie tylko jej koszulkę, ale także piórnik i ścianę pokoju. Gdy dowiaduje się o tym, że ukochany potrzebuje jej tylko w celu uzyskania paszportu, postanawia odebrać sobie życie. Wszystko idzie zgodnie z planem, do czasu aż budzi się w rodzinnym grobowcu jako wampir. Próba powrotu na rodzinne łono nie wypada najlepiej. Brat Radek próbuje ją zastrzelić, rodzice w panice szukają granulowanego czosnku, a babcia Adelajda planuje już akcję zakrojoną na szeroką skalę. Aż szkoda, że starowinka otrzymała taką małą rolę w książce. Może w następnym tomie?

Dziewczynę z opałów ratuje Marek, wampir pracujący od lat jako ślusarz, z którego płuc co jakiś czas wydostają się resztki czekolady – pozostałości po pracy w fabryce Wedla. Nazwany przez UB, Wiecznym Robolem, Marek wprowadza Gosię we wszystkie tajniki bycia wampirem. Otóż, nie zostaje się nim po ugryzieniu, czy tajemniczych inkantacjach, tylko jest to rodzaj mutacji genetycznej. Niektórzy ją mają i po śmierci budzą się do odrobinę innego życia. Co ciekawe, przez kilkadziesiąt lat mogą też swobodnie poruszać się w pełnym słońcu. To nie wszystkie schematy jakie zostaną przełamane w książce, ale o tym cicho sza. Nie chcę nikomu psuć zabawy. Szkoda, tylko, że wampiry nie używają ssawki do wysysania krwi, jak miało to przypadek w np. Kuzynkach.

Oprócz Gosi i Marka, poznajemy jeszcze Igora, komunistę, z którym mieszka Marek. Podczas podróży po Warszawie, natkniemy się na Hrabiego Xsawerego Pruta (postać najbardziej przypominająca klasycznego wampira), Dziadka Weterana, Profesora i całą gamę Praskich cwaniaczków. Mnogość postaci jest przeogromna. Odkryjemy kim naprawdę był Pan Samochodzik (którego przygody tworzył m.in. Pilipiuk), co kryło się we wnętrzu Czarnej Wołgi i czym tak naprawdę zajmuje się ZUS. Najciekawiej wypada Heniek, „turysta” z odległego Egiptu. Zaznajomieni z twórczością Wielkiego Grafomana odkryją pełno nawiązań do jego twórczości, czy to w krótkich akapitach czy dłużnych wypowiedziach.

Opowiadania są ciekawie zbudowane i wciągające. Trudno oderwać się od chropowatych kartek. I to chyba największa wada wszystkich powieści Pilipiuka, pochłania się je w całości w parę godzin. Chciałoby się delektować lekturą, ale fabuła nam na to nie pozwala. Po bezwzględnych wampirach, jakie przedstawiła nam Magdalena Kozak w Nocarzu, otrzymujemy zwykłe wampiry w niezwykłych okolicznościach przyrody. I tego nam było trzeba, w tych paskudnych czasach.

Czasami trudno uwierzyć w niektóre z zachowań głównych bohaterów i to chyba jedyny minus Wampira z M-3. Więcej nie przychodzi mi do głowy. Boję się tylko tego, że w natłoku zajęć Pan Andrzej zapomni o Gosi, Marku i Hrabim Xsawerym. Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie. A gdyby wasz synek, w przyszłości, wszedł do księgarni, a tam nie byłoby już książek Pilipiuka?

Bartosz Szczygielski

Autor: Andrzej Pilipiuk

Tytuł: Wampir z M3

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 336

Data wydania: 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *