Eric- Emmanuel Schmitt – Trucicielka

Schmitt E-E TrucicielkaEric- Emmanuel Schmitt autor, uważany za jednego z najważniejszych przedstawicieli prozy francuskiej, powraca w świetnym stylu po raz kolejny rozkładając na czynniki pierwsze najciemniejsze zakamarki ludzkiej duszy. Tym razem jego zbiór opowiadań pt. „Trucicielka” doczekał się uhonorowania prestiżową nagrodą literacką Le Prix Goncourt de la Nouvelle 2010.

To zbiór zaledwie czterech opowiadań, traktujących o sile obsesji, zakorzenionej w umysłach przedstawionych bohaterów.

Marie, tytułowa trucicielka, w młodości została oskarżona o zabicie swoich podstarzałych mężów. Uniewinniona przed sądem, w oczach współmieszkańców swojego miasteczka stała się ikoną pychy, zadufania i niezgłębionej tajemnicy, nie tyle przerażającej, co raczej atrakcyjnej, która skutecznie przyciąga turystów. Kiedy w sennym, znudzonym Saint- Sorlin pojawia się nowy, przystojny proboszcz, nie tylko młode parafianki popadają w nadmierny entuzjazm. Marie zafascynowana niewinnością i świeżością księdza, stara się zrobić wszystko, żeby się do niego zbliżyć. W tym celu jest w stanie nawet wyspowiadać się w jego konfesjonale… Czy rzeczywiście ma z czego? Greg, pokładowy mechanik, nieczuły ojciec i obojętny mąż, na pełnym morzu dowiaduje się o tragedii w swoim domu. Samotność, niepewność i strach wydobywają z niego emocje, których nie spodziewał się w sobie odnaleźć. Przebojowy egoista Chris –  umiarkowanie utalentowany pianista, konkuruje o uznanie i sławę z uzdolnionym, niesfornym skrzypkiem Axlem. Wypadek podczas turnieju, organizowanym na stażu „Music and Sports in Winter” całkowicie odmienia koleje jego losów. I w końcu małżonkowie Morel: Catherine i Henri, prezydencka para, od lat na świeczniku, ukazywana społeczeństwu jako klasyczny przykład prawdziwej miłości, ujawniają przed sobą swoje prawdziwe oblicza.

Czy w tych historiach znajdzie się miejsce na odkupienie? Schmitt przemyca je pod postacią świętej Rity – orędowniczki spraw trudnych i beznadziejnych. Unosi się, jak dobry duch nad każdym opowiadaniem, czuwając nad przebiegiem akcji. Doskonale wtapia się w snute wątki – czasami wymownie, czasami ironicznie, zawsze jednak prowadzi do przełomu. „Trucicielka” została ponadto wzbogacona we fragmenty dziennika autora, dotyczącego jego przemyśleń na temat powstającego dzieła. Sam Schmitt stwierdza w nim, że „najlepsze książki to te, które w połowie zostały napisane przez wyobraźnię czytelników”. Sformułowanie to dotyczy także „Trucicielki”. Bez wątpienia autor pozostawia duże pole do popisu dla wyobraźni czytelnika i umiejętnie ją pobudza, tym samym przyciągając do lektury.

Warto sięgnąć po jego najnowszy zbiór, choćby po to, żeby przyjrzeć się jego mistrzostwu opanowania małej formy oraz mechanizmom działania ludzkiej psychiki.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 5/5

Autor: Eric- Emmanuel Schmitt

Tytuł: Trucicielka

Wydawnictwo: Znak

Liczba stron: 246

Data wydania: 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *