Mark del Franco – Rzeczy niekształtne

117500_rzeczy-nieksztaltne_200Po wielu książkach z nurtu urban fantasy autorstwa kobiet, przyszedł wreszcie czas na mężczyznę. Mark del Franco parał się różnymi zawodami – był redaktorem, urzędnikiem i specjalistą ds. sporządzania wniosków w instytucji o charakterze finansowym. Największy sukces odniósł jednak jako pisarz, który powołał do życia kolorową, ale niebezpieczną dzielnicę Wierd, zamieszkałą przez istoty z rasy Fearie.

Jak w każdej powieści opartej na koncepcji przenikania się dwóch światów: rzeczywistego i magicznego, również tutaj mamy do czynienia z osadzeniem akcji w konkretnym mieście – tym razem w Bostonie. To właśnie tam istnieje dzielnica Wierd, którą oprócz elfów, wróżek i chochlików zamieszkuje jeszcze Connor Grey – niegdyś utalentowany druid na usługach potężnej Gildii.

Od czasu gdy stracił moc w starciu z elfem- terrorystą jego egzystencja wywraca się do góry nogami. Traci wszystkie przywileje, drogie mieszkanie w ekskluzywnym wieżowcu, wpływowych przyjaciół i dawne koligacje. Pozostawiony własnemu losowi może liczyć tylko na wsparcie ze strony dawnej mistrzyni – Briallen, swojego opiekuńczego chochlika Stinkworta vel Joe oraz porucznika Policji Leo Mardocka… Zaraz, zaraz. Mardockowi trzeba najpierw pomóc, żeby dopiero później oczekiwać wzajemności… Grey jako jego konsultant nieraz musi babrać się w wyjaśnianiu przyczyn podejrzanych zabójstw dokonywanych pośród Fearie. Sprawa seryjnych morderstw wróżek – męskich prostytutek, którym prześladowca brutalnie wyrywa serca, zastępując je kamieniem, na zawsze odciśnie się niezatartym piętnem na bohaterach – zwłaszcza zaś na Connorze. Pomimo piętrzących się przeciwności postanawia raz na zawsze zerwać ze snobistyczną przeszłością i stanąć w obronie tych, na których losie nikomu już nie zależy…

„Rzeczy niekształtne” to pierwsza część serii traktującej o przygodach Connora Greya. Jego oczami oglądamy dzielnicę Weird, z jego punktu widzenia poznajemy kolejność wydarzeń i dokonujemy oceny sytuacji i postaci. Niewątpliwie do mocnych stron książki należy świetnie skonstruowany wątek kryminalny i umiejętność snucia misternej intrygi, która krok po kroku coraz bardziej wciąga czytelnika w zagadkę rozwiązywaną przez bohatera. Autor umiejętnie stopniuje napięcie, odsłania tylko tyle, żeby przejść do następnego etapu łamigłówki, do końca trzymając w niepewności. Muszę przyznać, że jest niewielu pisarzy, którzy potrafią samą szybką, acz dobrze przemyślaną akcją na wiele godzin przykuć mnie do lektury. A Markowi del Franco się to udało.

Na pozytywną ocenę zasługuje także sposób kreacji przedstawionego świata oraz staranność w dzieleniu Fearie na różne grupy i kolejno nadawanie im specyficznej kultury i tradycji. Zarówno maleńkie, ale charakterne chochliki, enigmatyczne elfy, jak i frywolne wróżki mają swoją bogatą historię, obyczaje oraz wkład w dzieje ludzkości. Czynnie uczestniczą w polityce, starając się załagodzić odwieczny spór pomiędzy elfami a wróżkami. Ludzie zdają się stanowić zaledwie blade tło dla ich poczynań. Porównując świat Fearie del Franco na przykład ze światem Fearie Laurell K. Hamilton z jej drugiej serii urban fantasy o księżnicze Meredith, wypada on naprawdę lepiej: jest pokazany bardziej przejrzyście i bez niepotrzebnych udziwnień.

Gorszą stroną powieści są jednak jej główni bohaterowie. Zarówno Connor Grey, jak i jego partner Mardock blakną na tle galopujących wydarzeń, ale również pobocznych postaci, obdarzonych bardziej wyrazistymi charakterami, jak chociażby zrównoważona Briallen, zadziorny Joe, czy nieszczęśliwe dziecko ulicy – Shay, męska prostytutka wplątana w śledztwo. Mam nadzieję, że w następnych częściach się to poprawia i zwłaszcza Mardock nabiera wreszcie rumieńców.

Mark del Franco zdaje się czerpać pomysły od innych twórców nurtu urban fantasy, choćby od wspomnianej już Laurell K. Hamilton, czy Ilony Andrews, gdyż tutaj także można dopatrzeć się tendencji, by na koniec zaserwować czytelnikowi efektowną bitwę z siłami zła i ciemności. Mimo to autorowi udało się stworzyć w pełni oryginalny świat, zapełniony fascynującymi postaciami. Wątek kryminalny zadowoli zapewne każdego wielbiciela wartkiej akcji. Bardzo dobry początek serii. Polecam.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 4/5

Autor: Mark del Franco

Tytuł: „Rzeczy Niekształtne”

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Liczba stron: 382

Data wydania: 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *