Patricia Briggs – Zew księżyca

Mercedes Thompson z pozoru wydaje się być zwyczajną dziewczyną może o nieco nietypowych zainteresowaniach. Samodzielnie prowadzi warsztat samochodowy, mieszka w przyczepie razem ze swoją wierną kotką Medeą i niechętnie odbiera telefony od matki, która ma w zwyczaju zarzucać ją burzą niewygodnych pytań. Na pierwszy rzut oka przyciąga wzrok licznymi tatuażami na rękach, ciemną karnacją i intrygującą urodą sugerującą domieszkę indiańskiej krwi. Równie zwyczajnie prezentuje się jej sąsiad, charyzmatyczny Adam Hauptmann, opiekuńczy ojciec nastoletniej Jesse i gromada jego przyjaciół, okazujących mu nieco zbyt daleko posunięte posłuszeństwo…

Kiedy jednak przyjrzymy się im wszystkim bliżej okaże się, że nasza ulubiona pani mechanik jest w istocie zmiennokształtną, kobietą- kojotem, Adam to wilk Alfa pobliskiego stada, a Stefan – jej ostatni klient, właściciel kolorowego vana, pomalowanego jak wehikuł Scooby Doo, jest wampirem. Na dokładkę poznajemy jeszcze dawnego właściciela warsztatu Mercy – Zee, będącego nieczłowiekiem o geneologii zbliżonej do gremlina, Brana Cornicka przywódcę stada, w którym się wychowała oraz jego syna Samuela –  jej młodzieńczą miłość.

Świat przedstawiony w powieści „Zew Księżyca” Paticii Briggs, został osadzony w typowej scenerii urban fantasy. Tym razem akcja toczy się w dystrykcie Tri- Cities w stanie Waszyngton, gdzie wciąż można natknąć się na silne wpływy mitologii i kultury indiańskiej. Mercy jest właśnie przykładem istoty, zrodzonej z takich wierzeń. Nie posiada swojego stada, nie jest związana z księżycem tak, jak wilkołaki i nie musi poddawać się panującym wśród nich regułom. Posiadła umiejętność zamiany w kojota, kiedy tylko tego sobie życzy, proces ten nie sprawia jej również bólu. Żyje samotnie, odkąd nieszczęśliwie zakochała się w Samuelu Cornicku, o wiele od siebie starszym wilkołaku, synu samego Markocka, przywódcy wilkołaków w Stanach Zjednoczonych. Wsparcie i ochronę zapewnia jej znajomość z Adamem i jego stadem. Kiedy więc córka Alfy zostaje porwana, a on sam dotkliwie pobity przez nieznanych napastników, Mercy porzuca swoją stabilizację i bezpieczeństwo, by wyruszyć na pomoc przyjaciołom. Już wkrótce znajdzie się w samym środku konfliktu i lawiny nieprzewidzianych zdarzeń, które na zawsze odmienią jej dotychczasowe życie…

Autorka skupia się na prezentacji społeczności wilkołaków. Podkreśla, że ich zachowaniem głównie rządzi język ciała, dlatego np. lepiej zbyt długo nie patrzeć Alfie w oczy i w geście uległości odwrócić wzrok. Mercedes do perfekcji opanowała wszystkie związane z tym triki i potrafi sprytnie wykorzystać je do swoich celów. Jej niepokorna natura i wrodzony upór wściekają i zarówno intrygują jej znajomych wilkołaków, a dwóch z nich: Adama i Samuela do tego stopnia, że postanawiają zainteresować się nią bliżej. Szczególne miejsce w sercu bohaterki znajduje także nietypowy wampir Stefan, którego swobodny sposób bycia i okazywana serdeczność znacznie odróżniają go od jego krwiożerczych i przebiegłych pobratymców.

„Zew księżyca” jest doskonałym początkiem serii, zarysowującym relacje między bohaterami, oraz doskonale oddającym ich sprzeczne interesy i pragnienia. Chociaż Briggs generalnie bardziej skupia się na wilkołakach, mamy także do czynienia z panią Chmary – Marsilią i jej wampirami. Jednakże w porównaniu z dwoma kolejnymi częściami serii, w sferze intrygi trochę zabrakło mi polotu, a może to po prostu wina tego, że zapoznawałam się z tą historią, nie zachowując odpowiedniej chronologii. Bez wątpienia w natłoku powieści spod szyldu urban fantasy, autorce udało się stworzyć oryginalny świat i bohaterów, którzy zapadają w pamięć, przyciągając do lektury. Warto przekonać się jak bardzo. Pasjonująca, choć zupełnie odmienna rzeczywistość wilkołaków na pewno Was zauroczy. Polecam.

Magdalena Pioruńska

Ocena: 4/5

Autor: Patricka Briggs

Tytuł: Zew księżyca

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Data wydania: 2010

Liczba stron: 420

Trwa konkurs Apeiron Magazine pt.: „Mój pupil- zmiennokształtny”

Zajrzyj także: „Pocałunek Żelaza” Patricia Briggs

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *