Bob Curran – Księga wilkołaków

Zachwyt. Pierwszym wrażeniem, gdy dostałem tą książkę był zachwyt – pachnący świeżym drukiem przewodnik był naprawdę dobrze wydany. Spodziewałem się, że na fali popularności sagi Zmierzch, będzie to powieść, lekka łatwa i przyjemna. Jakie było moje zdziwienie, gdy się okazało, że moja przeprawa z tym kompendium wiedzy będzie uporczywa, i ciężka. Jednak efekt końcowy mnie ponownie zaskoczył

Księga wilkołaków została wydana przez Verbum Nobile. Wydawnictwo to specjalizuje się w wydawaniu książek o postaciach nadprzyrodzonych. Ma już na swoim kilka pozycji poświęconym wampirom czy też smokom. Od strony technicznej nie ma się do czego przyczepić, okładka przykuwająca uwagę, duża czcionka, czytelny druk, a także skorowidz i spis treści.

Na początku każdego rozdziału mamy dobrze prezentującą się szatę graficzną oraz ciekawy cytat nawiązujący do tematu głównego. Jednym zdaniem wszystko to, co powinna mieć dobrze wydana ksiązka. W środku znajdziemy narysowane wspaniałą kreską ilustracje Iana Daniela. Jest to rysownik o bogatym doświadczeniu współpracujący z wieloma artystami m.in. Orsonem Scottem Cardem,  jego rysunki nakreślone ołówkiem przykuwają uwagę, są bardzo wyraziste, dzięki czemu czytelnik może wczuć się w mroczny nastrój książki. Ilustracje to jeden z największych atutów Księgi wilkołaków. Jeśli chodzi o treść, to jak już wspomniałem, spodziewałem się zupełnie czego innego. Z początku wydawało mi się, że książka ta będzie pisana w luźnej konwencji językowej i potraktuje wiele rzeczy po macoszemu.

Myliłem się, Księga wilkołaków to rzetelnie napisany podręcznik o zezwierzęceniu człowieka. Jest to bardziej pozycja naukowa (brakuje tylko przypisów), aniżeli popularna. Z pewnością nie trafi do każdego. Nastolatki które spodziewają się tu opisów słodkich wilczków jakie znamy z powieści Stephenie Meyer czy filmów z Michaelem J. Foxem spotka srogi zawód. Autor, dr Bob Curran skupił się bardziej na historycznym przedstawieniu postaci wilkołaka. Możemy się dowiedzieć gdzie pojawiły się pierwsze wzmianki na temat zmiennokształtnych ludzi, lub też który ze świętych miał głowę psa. Znajdziemy tu mnóstwo historycznych wzmianek na temat ludzi-psów, dowiemy się w których wielkich bitwach uczestniczyli, dzięki czemu władcy przechylali szalę zwycięstwa na ich korzyść. Co więcej, mamy nawet wymienionych wilkołaków z imienia i nazwiska, oraz opis co robili w bestialskim szale.

W tym miejscu należy oddać hołd autorowi, Curran musiał włożyć w tę książkę sporo pracy. Nie jestem nawet w stanie sobie wyobrazić jak czasochłonne musi być analizowanie każdej kultury i każdej religii świata, aby tylko znaleźć informacje na temat ludzi o głowach psów. Jego dzieła publikowano  m.in. w Irlandii, Japonii czy też Niemczech. O samym autorze jak i o rysowniku Ianie Danielsie możemy zresztą przeczytać w Księdze wilkołaków, znajduje się tam notka biograficzna o obu tych panach. Autor nie zapomniał jednak o popkulturze, w swoim dziele wyjaśnia nam skąd współczesny człowiek wie o wilkołakach, kiedy wilkołaki pojawiły się na srebrnym ekranie a także w którym z filmów pornograficznych znajdziemy tę mityczną postać.

Podsumowując, Księga wilkołaków to profesjonalnie wydana pozycja, merytorycznie stojąca na najwyższym miejscu podium. Książka jednak nie jest dla wszystkich i Ci, którzy oczekują od niej wyłącznie rozrywki nie będą zadowoleni z efektu. Jednak dla bardziej wymagającego czytelnika, który próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie czy wilkołaki rzeczywiście istniały, czy tez jest to stara legenda, odsyłam do dzieła Boba Currana, tam na pewno znajdzie odpowiedź na wszystkie dręczące go pytania.

Michał Syska

Ocena: 4/5

Autor: Bob Curran

Tytuł: Księga wilkołaków

Wydawnictwo: Verbum Nobile

Liczba stron: 184

Data wydania: 2010

Przypominamy o trwającym konkursie Apeiron Magazine: „Mój pupil – zmiennokształtny”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *