Świnki

Czasy tuż przed wejściem Polski do Schengen. Poznajemy małe miasteczko na granicy polsko-niemieckiej, w którym panuje bieda i kwitną różne szemrane interesy. Szesnastoletni Tomek pochodzi z dosyć biednej rodziny. Jest bardzo inteligentny, lubi się uczyć i chciałby zajmować się astronomią. Nikt w jego otoczeniu nie szanuje jego zainteresowań, wszyscy mają ograniczone marzenia i ambicje. Tomek chciałby wziąć udział w konkursie NASA, a do tego potrzebny jest dobry teleskop, na który nie stać jego szkoły. Nie tylko dlatego są mu potrzebne pieniądze. Kosztowna jest również dziewczyna, która uważa, że chłopak powinien jej wszystko kupować, a i rodzinie kiepsko się wiedzie. Tomek odkrywa, że jego kolega Ciemny trudni się prostytucją. Główny bohater na początku się tym brzydzi, ale okazuje się, że w tym mieście nie ma innego sposobu by zarobić pieniądze.

Przerażający jest świat zmęczonych życiem i rozczarowanych starszych ludzi, którzy nie są żadnymi autorytetami dla młodzieży. Dla tych drugich liczy się tylko pieniądz i symbole statusu, Obdarzony wyższymi aspiracjami Tomek spotyka się z lekceważeniem lub kpiną. Dziewczyna, w której się zakochuje chce od niego jedynie pieniędzy, nie interesuje jej skąd chłopak z biednej rodziny je weźmie. Zapewne zresztą sama dobrze wie skąd bierze się gotówka i drogie fanty. Po prostu liczy na to, że sama nie będzie musiała się sprzedawać starym facetom. Tomek próbuje zdobyć pieniądze na wszelkie inne możliwe sposoby, pracuje na targu, pomaga różnym drobnym biznesmenom robić interesy z Niemcami, gdyż świetnie zna język niemiecki. Niestety nikt nie traktuje go poważnie, uważają, że takie dziecko można swobodnie oszukać, bo nie będzie z tego żadnych konsekwencji. Lekceważenie, z jakim dorośli odnoszą się do dzieci jest jednym z wyjątkowo przygnębiających aspektów tego filmu. Nikt nie próbuje zrozumieć, ani docenić starań Tomka, jednego z niewielu dzieci z tamtej okolicy, które z własnej woli chce do czegoś dojść.

Pijawka w postaci dziewczyny, nie jest jedyną osobą, która potrzebuje wsparcia finansowego od Tomka. Jego matka jest pielęgniarką pracującą tak dużo, jak tylko może. Ojciec jest niespełnionym piłkarzem. Zajmuje się trenowaniem młodzieżowej drużyny, ale nie ma z tego żadnych pieniędzy. Nie szanuje też pracy jedynej żywicielki rodziny, ponieważ sam nie obcuje z pieniędzmi ma do nich lekceważący stosunek. Nie opiekuje się rodziną, ani nie interesuje jej problemami. Tomek musi przejąć jego rolę, wspierać matkę i chronić siostrę. Wzruszające są jego starania, by wywiązać się z obowiązków głowy rodziny. Bliscy pozostają jego priorytetem mimo wszystkich błędów, które popełnia, oraz koszmarnych sytuacji, w jakie się wikła.

Tytułowe „świnki” to właśnie wszelkiego rodzaju młodociane prostytutki, zarówno chłopcy, jak i dziewczyny. Są produktami społeczeństwa, które nie pragnie niczego poza pieniędzmi. Prowincjonalne miasteczko, w którym większość ludzi nie jest tak zwanymi konsumentami kultury. Nie wie, że mogą nimi być, albo wręcz tego nie chcą, otumanieni prostackimi wzorcami z telewizji. Nie potrafią docenić kogoś, o wyższych aspiracjach i ściągają go do swojego poziomu.

Świat pokazany w filmie jest bardzo przygnębiający. Nie chcę oceniać na ile jest prawdziwy, a na ile przerysowany, ale problemy w nim pokazane są w moim odczuciu rzeczywiste. Idąc na ten film trzeba się nastawić na trudne kino obyczajowe, które może okazać się dla widza przykre i pobudzające do nieprzyjemnych przemyśleń.

Katarzyna Krawczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *