Chata – WM. Paul Young

Chata to – według opisu – książka o spotkaniu człowieka z Bogiem. Ale nie taka, do jakich się przyzwyczailiśmy. Przede wszystkim jest to historia człowieka, który stracił dziecko, a po wtóre – wątki fantastyczne mieszają się tu z rzeczywistością. Opis zachęcający i obiecujący, bowiem niewiele mamy tego typu tytułów. O Bogu mówi się albo prosto (zbyt prosto), albo tak patetycznie, że chyba sam Stwórca tego nie rozumie…

Książka jednak zawodzi. Wprawdzie jest wątek fabularny, jest morderstwo, jest życiowy problem głównego bohatera – ojca pozbawionego córki.

I jest spotkanie z Bogiem. I wcale nie metafizyczne i filozoficzne, a całkiem realne. Twarzą w twarz. Tutaj jednak kończy się nowatorskie i zdroworozsądkowe podejście do sprawy. Zaczyna się znana śpiewka: Bóg chce naszego dobra, trzeba kochać, wybaczać i ufać. I tym kaznodziejskim tonem utrzymana jest treść książki gdzieś pomiędzy 50 a 250 stroną. Końcówka wprawdzie odświeża nieco przykurzoną frazesami fabułę, ale to już „po zawodach”.

Chata jest zatem książką niestety co najwyżej przeciętną. Pomysł był, ale jego realizacja – średnia. Zapewne powieść znajdzie sobie fanów wśród osób lubujących się w przeintelektualizowanej gadce, jednak rzesza czytelników spragniona spokojnego, mądrego – ale nie przemądrzałego – opowiedzenia im o Bogu będzie zawiedziona.

Rafał Natzke- Kruszyński

Ocena: 3/5

Tytuł: Chata

Autor: WM. Paul Young

Wydawnictwo: Nowa Proza

Liczba stron: 281

Rok wydania: 2011

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *