Całopalne ofiary – Laurell K. Hamilton

Egzekutorka Anita Blake znana wszem i wobec jako wcielenie pragmatyzmu, bezlitosna morderczyni wampirów i animatorka ożywiająca zombie jest zakochana… I to nie w kim innym, jak w uwodzicielskim i przebiegłym Mistrzu Miasta St. Louis –  Jean Claudzie. Chciałoby się powiedzieć: „wreszcie” i odetchnąć z ulgą. W końcu ten scenariusz był już wiadomy od pierwszej odsłony przygód bohaterki pośród niebezpiecznych nadprzyrodzonych istot i ich pokrętnych zasad, połączonych z wątpliwą moralnością. Mylicie się jednak, jeśli wydaje się Wam, że odtąd Anita uzyska wreszcie stabilizację w życiu uczuciowym. Autorka Laurell K. Hamilton balansuje bowiem na krawędzi lekkiego absurdu, dokładając swojej bohaterce erotycznych wrażeń praktycznie z każdym napotkanym przedstawicielem płci brzydkiej, spełniającym jeden warunek: nadprzyrodzone pochodzenie.

Zacznijmy jednak od początku. „Całopalne ofiary to kolejna część serii traktującej o St. Louis przyszłości, rozszerzająca wątki z poprzednich tomów. Tak, jak wcześniej mamy do czynienia ze zgrabną, kryminalną intrygą, tym razem traktującą o groźnych pożarach, które co jakiś czas wybuchają na terytorium miasta. Anita zostaje poproszona, by wesprzeć trudną pracę strażaków i miejscowej jednostki do spraw paranormalnych na czele z jej przyjacielem Dolphem. Równocześnie nad stadem lamparołaków pozbawionym przywódcy wisi widmo katastrofy – groźniejsze drapieżniki tylko wyczekują okazji, żeby przejąć kontrolę nad zdezorganizowaną grupą. Niespodziewanie okazuje się, że Anita może zostać ich samicą Alfa, przywódcą, którego tak bardzo potrzebują. Jakby tego było mało St. Louis odwiedzają dawni znajomi Jean Claude’a – przedstawiciele legendarnej Rady Wampirów. Przy ich wyczynach blednie okrucieństwo dotychczasowych przeciwników egzekutorki, która w iście magiczny sposób radzi sobie z piętrzącymi się przeciwnościami, jednocześnie targana ciągłymi wątpliwościami, czy dokonała dobrego, miłosnego wyboru, wpuszczając Jean Claude’a do swojego życia i serca.

Sięgam po książki z różnych powodów: zazwyczaj dlatego, że dany temat wzbudza moje zainteresowanie, albo chcę przyjemnie spędzić czas i pobudzić wyobraźnię, a czasami czytam coś, bo podobają mi się bohaterowie, a cała reszta świata już jakby mniej. To ostatnie wrażenie coraz bardziej odnosi się do serii Hamilton. Anita i Jean Claude od samego początku wzbudzali moją sympatię, ich błyskotliwe rozmowy i przepływające między nimi erotyczne fluidy zawsze gwarantowały mi udaną lekturą. Ostatnio zauważam jednak, że świat egzekutorki staje się coraz bardziej przesiąknięty seksem. Każde istotne zaklęcie musi zawierać w sobie elementy czysto fizycznego podniecenia. Więź triumwiratu pomiędzy Anitą, mistrzem miasta i alfą stada wilkołaków Richardem również obfituje w takie aspekty, które jednak można wytłumaczyć emocjonalnymi relacjami całej trójki. Inaczej sprawa wygląda z lamparołakiem Nathanielem, czy wilkołakiem Jasonem. Anita nie ma z nimi zbyt wiele wspólnego, dlatego magiczne rytuały oparte na erotyzmie z ich udziałem wypadają trochę na wyrost aż czytelnik zadaje sobie pytanie: czy każde poważne zaklęcie musi być powiązane z seksem?

Powieść w ogóle jest przesiąknięta seksem i do tego przemocą, a czasami seksem w połączeniu z przemocą. Jeden z bezlitosnych członków rady podporządkowuje sobie innych brutalnymi gwałtami, a pewna wampirzyca uwielbia uprawiać seks, kiedy jej ciało gnije… Autorka nie szczędzi nam scen, w których widzimy jej bohaterów w przerażających sytuacjach, czasami wywołujących niesmak.

Mimo to przeczytałam tę powieść jak zawsze szybko i z zapartym tchem. Cykl nie stracił bowiem na pomysłowości, poczuciu humoru, ani szybkiej akcji, czy wciągających dialogach. Zastanawiam się jednak w którą stronę teraz ewaluuje. Zapowiada się, że wątków opierających się na samym seksie i przemocy będzie tylko przybywać, a Anita coraz bardziej staje się kobietą pożądaną przez wszystkich mężczyzn. Moim zdaniem odbiera to całości pierwotnego uroku i prowokuje rozważania, czy każda seria nie powinna się kiedyś po prostu skończyć?

Magdalena Pioruńska

Ocena: 3/5

Autor: Laurell K. Hamilton

Tytuł: Całopalne ofiary

Wydawnictwo: Zysk i ska

Liczba stron: 640

Data wydania: 2011

Zobacz także: Cyrk Potępieńców, Trupia Główka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *