Refleksje – Jan Parandowski

17 grudnia 1968

Od paru dni nie opuszczają mnie Pompeje. Zaczęło się od lektury rozprawy Brendela o malowidłach w Villa del Misteri, potem sięgnąłem po inne książki. I oto wędruję po tych ulicach, domach, dziedzińcach, po świecie, który zatrzymał się pośród codziennych zajęć, z ludźmi zwyczajnymi, bez historii, bez żadnej daty oprócz tej, którą im przyniósł tragiczny dzień 4 sierpnia 79 roku. Tak mi za nimi tęskno! Nie widziałem ich od czterdziestu dwóch lat – aż pojąć nie mogę, że tak długo nie znalazłem sposobności, by odwiedzić to miasto, pamiętne mi od wczesnej młodości.

źródło: Jan Parandowski – Refleksje

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *